16.01.2015 10:40

The Black Crowes ogłasza koniec

Gitarzysta Rich Robinson poinformował, że zespół kończy działalność. Tym razem naprawdę?

The Black Crowes ogłasza koniec
foto: Associates Press / Fotolink / East News

Muzycy w ciągu 24 lat już dwukrotnie robili sobie przerwę – w 2002 i 2010 roku. Tym razem oświadczenie współzałożyciela kapeli brzmi bardzo poważnie.

"

Znalazłem się w sytuacji, w której muszę ogłosić, że zespół się rozpadł. (...) Kocham mojego brata i szanuję jego talent, ale jego obecne żądanie, bym zrezygnował z udziałów w zespole i to, żeby nasz perkusista od 28 lat i oryginalny współpracownik, Steve Gorman, zrzekł się 100% swoich udziałów, co zredukuje jego rolę do wynajętego pracownika, nie jest czymś, na co mogę się zgodzić. "

A więc poszło o uznanie ich dorobku artystycznego, a de facto pewnie o kasę… Rich Robinson, mimo wszystko, miło wspomina te wszystkie lata.

"

Z najwyższym szacunkiem i najszczerszym uznaniem traktuje czas spędzony z The Black Crowes. (...) Nie mógłbym być bardziej dumny z tego, co osiągnęliśmy i głębiej poruszony relacjami pomiędzy ludźmi, które stworzyła i podtrzymała moja muzyka. To największe wyróżnienie dla muzyka. "

Trochę inne uczucia towarzyszą starszemu bratu gitarzysty. Wokalista od kilku lat woli swój inny projekt – Chris Robinson Brotherhood. Otwarcie przyznaje, że muzykowanie z poprzednią kapelą go nudzi.

"

Nie robię niepoważnych rzeczy w muzyce. The Black Crowes, mówiąc szczerze, to bardzo nużący scenariusz. Wiem… wiem, że The Black Crowes się nie zmieni i stanie czymś, co według mnie będzie znów wspaniałe, zabawne, energetyczne i tętniące życiem, czego bym oczekiwał. "

Czyli jednak definitywny koniec, a nie jak kolejny, chwilowy odpoczynek od siebie?

Urszula Drabińska
Tagi: Rock News The Black Crowes