14.03.2019 11:57

The Prodigy podbija listy przebojów po śmierci Keitha Flinta

Po samobójczej śmierci Keitha Flinta z The Prodigy, zespół wrócił na amerykańskie listy przebojów. Największy sukces odnotował "Firestarter".

The Prodigy
foto: Romana Makówka/Antyradio.pl

4 marca 2019 roku sieć obiegła informacja, że Keith Flint z The Prodigy nie żyje. Wokalista został znaleziony przez funkcjonariuszy pogotowia ratunkowego w jego posiadłości. Koroner z Chelmford ogłosił wyniki autopsji z 7 marca 2019 roku, z której wynika, że artysta popełnił samobójstwo przez powieszenie.

Keith Flint
Keith Flint
Przeczytaj także Fani Keitha Flinta chcą postawić mu pomnik i stworzyli specjalną petycję

Od śmierci muzyka trwają spekulacje, dlaczego zdecydował się na taki krok. Osoby, które widziały Flinta kilka dni przed śmiercią deklarują, że nic nie zwiastowało tragedii. Innego zdania jest wieloletni przyjaciel wokalisty, John Lydon, który podkreślał w wywiadach, że muzyk był samotny i niekochany.

Utwory The Prodigy wróciły na listy przebojów 

Oprócz załamanej rodziny i bliskich, Flint opuścił także swoich wiernych fanów, którzy po śmierci ulubieńca zaczęli udostępniać nagrania z jego ostatniego koncertu. Ponadto słuchacze przez ostatni tydzień starali się przywrócić The Prodigy na szczyty list przebojów. Akcja fanów się powiodła. Billboard poinformował, że na listę tygodnika w kategorii Hot Dance / Electronic Song powróciły aż 3 utwory zespołu. Jest to przebój "Firestarter”, "Breathe” i "Smack My Bitch Up" z czego pierwsza z piosenek zanotowała największy sukces, lądując na 13. pozycji rankingu.

The Prodigy odnotowuje sukcesy także na innych listach Wielkiej Brytanii. 12 marca 2019 roku The Official Charts Company poinformowała, że "Firestarter” wrócił do zestawień, jednak zajęcie pierwszego miejsca w rankingach zajmie grupie jeszcze trochę czasu.  

Zobacz: >>Kibic dał się ponieść dźwiękom The Prodigy na meczu<<

Joanna Chojnacka
Tagi: Rock News Prodigy