Tiamat niemal nie istnieje, a świętuje

Urszula Drabińska
28.01.2015 17:32
Tiamat niemal nie istnieje, a świętuje Fot. materiały prasowe

Opuścił ich założyciel grupy i wokalista, ale Szwedzi nie dają o sobie zapomnieć i po 20 latach od premiery wydają na winylu album „Wildhoney”.

Tiamat ma pewne opóźnienie – krążek ujrzał światło dzienne w październiku 1994 roku, reedycja na płycie winylowej ukaże się dopiero w lutym 2015 roku. Winyli będzie tylko 1000 – 800 czarnych i 200 białych.

Szanse na zdobycie albumu są raczej niewielkie… Pierwsza partia (po 20 krążków w każdym z kolorów) już się wyprzedała. Zamiast o nim marzyć, lepiej przypomnieć sobie piosenkę „Whatever That Hurts” i teledysk, którym dwie dekady temu metalowcy promowali „Wildhoney”.

Wydawnictwo po latach odświeżył „Decibel”. Amerykański magazyn niedawno wprowadził szwedzki zespół wraz z tą płytą do swojej galerii sław. Do opakowania z albumem dorzucił 12-stronicową książeczkę z tekstami i grafikami, plakat oraz ekskluzywny wywiad z muzykami.

Miód na grób

Niewielka to pociecha, skoro Tiamat w kwietniu 2014 roku w zasadzie przestał istnieć. Żadnego komunikatu o zakończeniu działalności nie było, lider grupy, Johan Edlund, ogłosił tylko na Facebooku:

Zdecydowałem się opuścić Tiamat. Moje zdrowie itd... To już nie działa. Mówię „opuścić”, ponieważ nie przypisuję sobie wszystkich zasług związanych z Tiamat. Jeśli pozostali chcą kontynuować, w porządku. Śmiało. Znajdźcie wspaniałego, przystajnego wokalistę, napiszcie do Century Media [przyp. red. – wytwórni] i po prostu to zróbcie. Ja jestem poza...

tiamat-edlund-left

No, ale powiedzcie, jak tu kontynuować karierę bez założyciela i frontmana? Dokończyli trasę i wrócili do domów. Muzycy Tiamat chyba już otrząsnęli się z szoku i powoli szukają sobie nowego miejsca.

Wokalista tymczasem zmienił klimaty i ze swoją dziewczyną osiadł w Grecji. Może jego zszarganemu zdrowiu wyszło to na dobre, ale jakieś lekarstwo – w większej niż tysiąc winyli dawce – przydałoby się także fanom…

Urszula Drabińska Redaktor antyradia
Polub Antyradio na Facebooku
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.