Tony Iommi: Black Sabbath nie wyklucza niczego poza długimi trasami

Jakub Gańko
07.02.2017 13:44
Tony Iommi: Black Sabbath nie wyklucza niczego poza długimi trasami Fot. Amy Harris / Invision / AP / link / East News

Gitarzysta zespołu dał cień nadziei na ciąg dalszy kariery jego zespołu. Na co jeszcze mogą liczyć fani?

Black Sabbath się skończył - i nie, nie chodzi wcale o kolejny żart, że skończył się na „Kill 'Em All”, ale o autentyczną karierę Księcia Ciemności i spółki. Ostatni koncert trasy „The End”, który odbył się 4 lutego 2017 roku w Birmingham, od miesięcy zapowiadany był jako zwieńczenie wieloletniej kariery grupy.

Z jednej strony trochę przykro, z drugiej - przecież wszystko, co dobre, musi się kiedyś skończyć, a Black Sabbath i tak zostawił swoim fanom mnóstwo świetnej muzyki. Tony Iommi, u którego w 2012 roku wykryto chłoniaka, otwarcie przyznał, że w związku z jego stanem zdrowia dłuższe tournée nie wchodzi już w grę.

Teraz jednak gitarzysta zostawił jeszcze cień nadziei swoim fanom.

Nie wydaje mi się, abyśmy wykluczali cokolwiek poza kolejnymi trasami na tak wielką skalę. Oprócz tego, kto wie, może coś jeszcze zrobimy. Jeszcze o tym nie rozmawialiśmy. To zupełnie inna sprawa - tak naprawdę w ogóle jeszcze niczego nie przedyskutowaliśmy, co wydarzy się później. Ale jestem pewien, że coś się jeszcze może wydarzyć.

Czy możemy zatem liczyć, że blisko 50-letnia kariera Black Sabbath nie dobiegła jeszcze końca? Wiemy, że Ozzy Osbourne nigdzie się jeszcze nie wybiera, a wręcz planuje powoli kolejny solowy album. Co ciekawe, tak naprawdę w wypowiedziach każdego z muzyków obecnego składu grupy da się wyczuć przynajmniej delikatną chęć kontynuowania grania. Sam Iommi już się nie może doczekać tego, za co się teraz weźmie.

Miło jest choćby wziąć sobie trochę wolnego i gruntownie przemyśleć swoje życie. Obecnie dostaję mnóstwo propozycji na różne rzeczy, to całkiem ekscytujące. Napływają przerozmaite oferty, rzeczy, o których - szczerze mówiąc - nigdy bym wcześniej nie pomyślał. Wszystko wymaga tylko chwili przemyślenia. Nie zamierzam się z niczym spieszyć.

Miłośnicy Black Sabbath z pewnością powitaliby z otwartymi ramionami jeszcze jeden materiał. A co gdyby zespół zdołał się jeszcze dogadać z Billem Wardem? To by dopiero było spełnienie marzeń. Tak czy inaczej, czekamy na kolejny ruch Tony'ego Iommiego i jego kolegów.

Wierzycie, że to już ostateczny koniec Black Sabbath?

Jakub Gańko Redaktor antyradia
Polub Antyradio na Facebooku
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.