28.12.2017 10:33

Tony Iommi: Eminem chciał wystąpić na mojej solowej płycie. Nie wiedziałem, kim on w ogóle jest

Taka okazja zdarza się tylko raz - Eminem jednak nie spełnił swojego marzenia, bo jego kandydatura została odrzucona przez mistrza gitary. 

Tony Iommi: Eminem chciał wystąpić na mojej solowej płycie. Nie wiedziałem, kim on w ogóle jest
foto: East News

Jeszcze w latach 80. gitarzysta zabrał się za nagrywanie krążka na własną rękęTak naprawdę „Seventh Star” był jego solowym albumem, jednak wytwórnia wywarła na nim presję, by krążek wydać pod nazwą Black Sabbath.

Tym sposobem pierwsze solowe nagranie muzyka datuje się na 2000 rok i mowa o krążku „Iommi”Na płycie pojawili się tacy goście, jak Ozzy Osbourne, Dave Grohl, Billy Corgan, Skin ze Skunk Anansie, Serj Tankian czy Phil Anselmo. Na krążku miał szansę pojawić się również raper Eminem, ale Tony Iommi po prostu nie widział kim on jest.

Po latach gitarzysta wyznał, że początkowo miał to być album nagrany z Robertem Plantem z Led Zeppelin i ludźmi z jego pokolenia, ale z różnych powodów ten pierwotny pomysł nie doszedł do skutku:

"

Gdy do tego powróciłem i chciałem zaangażować różnych wokalistów i muzyków pomyślałem, że fajnym pomysłem byłoby zagrać z młodszymi artystami, żeby zobaczyć jak to się przyjmie. Spodobało mi się, to było ciekawe doświadczenie.  "

Nie obyło się jednak też bez wpadek:

"

Producentem albumu był Bob Marlette i parę osób zgłaszało się do tego albumu, jednym z nich był Eminem. Szczerze mówiąc nie miałem najmniejszego pojęcia kim jest Eminem. Powiedzieli: „Ten koleś Eminem chce nagrać utwór”. Odpowiedziałem „Eminem? Kto to?”. Tak się sprawy mają, gdy stajesz się starszy.  "

Jak wiadomo Eminem ma słabość do rockowych brzmień - na najnowszym albumie zatytułowanym „Revival” sampluje utwory Joan Jett i The Cranberries, zatem zgłoszenie do Iommiego nie jest raczej zaskoczeniem.

Takich odrzuconych zgłoszeń było jednak sporo więcej:

"

Wykorzystałem te zgłoszenia, które pasowały mi do tego, co robiłem. Dave Grohl był świetny, miał w sobie tyle entuzjazmu, powiedział, że chce zagrać też na bębnach. Odparłem mu, że mamy już perkusistę, ale on znowu powiedział, że chce zagrać na bębnach... "

W roli perkusisty wystąpił Matt Cameron, który na kilka utworów jednak musiał ustąpić Grohlowi. 

Niestety nie zobaczymy prędko Tony'ego Iommiego na scenie. Black Sabbath postanowił zakończyć karierę i taka decyzja była poniekąd spowodowana problemami zdrowotnymi Iommiego. Koncertowy zapis ostatniego występu Black Sabbath z Birmingham „The End Of The End” trafił do sklepów 17 listopada 2017. Natomiast 26 czerwca 2018 Ozzy Osbourne będzie headlinerem Impact Festival w Tauron Arenie Kraków.

Aleksandra Degórska
Tagi: Rock News Tony Iommi