Top 10: Gwiazdy rocka gościnnie w filmach

Maciej Koprowicz
19.07.2017 16:11
Top 10: Gwiazdy rocka gościnnie w filmach Fot. 0070056/Reporter, East News

Muzyka i film to nie są odległe od siebie światy. Rockmani chętnie pokazują się na wielkim ekranie, często w zaskakujących odsłonach.

Któż nie chciałby zagrać w „Grze o tron”? Ostatnio taką szansę dostał popowy wokalista, Ed Sheeran. Rudowłosy artysta świetnie się bawił na planie, ale jego udział w serialowej superprodukcji wzbudził hejt ze strony fanów sagi George’a R.R. Martina. Na szczęście w historii filmu znaleźć możemy wiele znacznie bardziej udanych kreacji w wykonaniu gwiazd muzyki.

Sławni rockmani dostają czasem szansę wystąpienia na ekranie w głównej roli, by wymienić choćby Micka Jaggera w „Kreacji”, Boba Geldofa w „The Wall” czy Pawła Kukiza w „Girl Guide”. Częściej pokazują się tam jednak na zasadzie cameo, czyli krótkiego, gościnnego występu w filmie lub serialu. To dla nich świetna zabawa i możliwość sprawdzenia się w zupełnie nowej dziedzinie sztuki. Zyskują na tym także same produkcje filmowe – obrazy, w których się pojawiają gwiazdy rocka zyskują sporo nowych widzów wśród ich fanów, którzy nie odpuszczą okazji zobaczenia swojego idola w niecodziennej roli. Zobaczcie 10 najciekawszych filmowych cameo w wykonaniu znanych muzyków.

10. George Harrison (The Beatles) – „Żywot Briana” (1979)

Beatlesi uwielbiali występować na dużym ekranie. Sami nakręcili trzy własne filmy i podkładali głosy w kreskówce „Żółta łódź podwodna”. Świat dziesiątej muzy najbardziej spodobał się George’owi Harrisonowi, który po rozpadzie zespołu zajmował się między innymi produkcją filmów. Wśród nich był słynny „Żywot Briana” trupy Monty’ego Pythona, prześmiewcza parodia motywów biblijnych. Harrison pojawił się na ekranie raptem na 10 sekund w roli jednego z Żydów – aby łatwo go było rozpoznać, ubrano go w czerwony kostium.

9. Flea (Red Hot Chili Peppers) – „Powrót do przyszłości II” (1989), „Powrót do przyszłości II” (1990)

W połowie lat 80. Michael Balzary mógł się zastanawiać, czy bardziej czuje się aktorem, czy rockmanem. Basista Peppersów wystąpił w wielu filmach w rolach drugoplanowych i nie porzucił tego zajęcia nawet wtedy, gdy zespół był już wielką gwiazdą. Zagrał epizody w takich dziełach, jak „Moje własne Idaho”, „Las Vegas Parano” i „Big Lebowski”, ale najsłynniejszy z nich to rola Needlesa w drugiej i trzeciej części „Powrotu do przyszłości’.

8. Anthony Kiedis (Red Hot Chili Peppers) – „Na fali” (1991)

Flea to nie jedyna Papryczka z aktorskim zacięciem. Anthony Kiedis zawsze był blisko Hollywoodu, nie tylko dlatego, że jego ojciec był ulubionym dilerem gwiazd. Debiutował na ekranie już w 1978 w filmie „F.I.S.T” jako syn Sylvestra Stallone’a (!) i nawet kiedy grał już w Red Hot Chili Peppers, chętnie imał się aktorstwa. Najbardziej pamiętną rolą Kiedisa jest plażowy oprych Tone w filmie „Na fali”, który spuszcza łomot samemu Keanu Reevesowi.

7. Phil Collins (Genesis) – „Hook” (1991)

Jeśli gwiazda muzyki od najmłodszych lat miała kontakt z kinem, jest duża szansa, że za nim jeszcze zatęskni. Phil Collins, który zaczynał jako dziecięcy aktor, chętnie stawał przed kamerą już jako uznany muzyk rockowy. Zagrał nawet główne role w filmach „Buster” (1988) i „Frauds” (1993) – ten drugi wyświetlano u nas jako „Phil Oszust Collins”! Dziś Phila aktora Collinsa pamiętamy przede wszystkim jako detektywa z „Hooka” Stevena Spielberga, współczesnej wersji przygód Piotrusia Pana.

6. David Bowie – „Zoolander” (2001)

Także David Bowie z powodzeniem łączył karierę muzyczną z filmową. W latach 70. i 80. stworzył kreacje, które przeszły do historii kina – zagrał główne role w takich klasycznych dziełach, jak „Człowiek, który spadł na ziemię” (1976), „Wesołych świąt pułkowniku Lawrence” (1983) i „Labirynt” (1986). W 2001 roku znów stało się głośno o nim jako o aktorze. Pojawił się w futurystycznym „Zoolanderze” Bena Stillera i zagrał… Davida Bowiego!

5. Dave Grohl (Foo Fighters) – „Muppety” (2015)

Lider Foo Fighters znany jest z poczucia humoru i talentów komicznych, co nieraz udowodnił w klipach zespołu, na przykład „Long Road To Ruin”. Wydawał się więc idealnym perkusistą do zespołu złożonego z… Muppetów. W serialu „Muppety” wcielił się w zastępcę słynnego Zwierzaka, występującego pod pseudonimem Animool.

4. Jarvis Cocker (Pulp), Jonny Greenwood i Phil Selway (Radiohead) – „Harry Potter i Czara Ognia” (2005)

Każdy fan serii o Chłopcu, Który Przeżył wie, że nawet świat czarodziejów ma swoje gwiazdy rocka. Podczas balu w Hogwarcie, opisanym w „Harrym Potterze i Czarze Ognia” występuje grupa The Weird Sisters, czyli w polskim tłumaczeniu Fatalne Jędze. W filmowej adaptacji w role magicznych rockmanów wcielili się muzycy britpopowych Pulp i Radiohead. Oto pełna wersja występu Jędz w Szkole Magii i Czarodziejstwa:

3. Alice Cooper – „Świat Wayne’a” (1992)

O tym, że Alice Cooper to doskonały aktor wie każdy, kto choć raz widział jego koncert, pełen teatralnych scen z pogranicza horroru. Kwestią czasu było więc, kiedy wokalista pojawi się na dużym ekranie. W filmie „Świat Wayne’a” zagrał niezapomnianą rolę… samego siebie, który daje dwóm głównym bohaterom lekcję na temat historii miasta Milwaukee. Co ciekawe, Alice naprawdę jest wielkim znawcą historii i chętnie dzieli się na swoich profilach społecznościowych ciekawostkami z przeszłości.

2. Bruce Springsteen – „Przeboje i podboje” (2000)

Bohaterowie słynnej powieści Nicka Hornby’ego „Wierność w stereo” i jej filmowej adaptacji to maniacy rocka. W muzyce szukają rozwiązania wszystkich swoich problemów, przede wszystkim sercowych. Jeden z bohaterów porównuje swoją sytuację do piosenki Bruce’a Springsteena i nieoczekiwanie otrzymuje wsparcie od… samego Bossa. Bruce przemawia do niego w magiczny sposób niczym Wujek Dobra Rada z „Misia”.

1. Keith Richards (The Rolling Stones) – „Piraci z Karaibów. Na krańcu świata” (2007), „Piraci z Karaibów. Na nieznanych wodach” (2010)

Johnny Depp przyznał, że inspiracją dla jego niezapomnianej roli Jacka Sparrowa była postać gitarzysty The Rolling Stones, Keitha Richardsa. Nic dziwnego, że słynny muzyk obsadzony został w roli kapitana Edwarda Teague’a, ojca głównego bohatera. W kostiumie z epoki rockman wygląda nie do poznania – do momentu, aż chwyta gitarę... Keithowi pozazdrościł ostatnio Paul McCartney, który wystąpił gościnnie w najnowszej części przygód piratów z Karaibów, „Zemście Salazara”.

Maciej Koprowicz Redaktor antyradia
Polub Antyradio na Facebooku
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.