06.09.2017 16:59

Top 20: Słynne zespoły z dwoma lub więcej wokalistami

W niektórych słynnych grupach naprawdę śpiewać każdy może. Poznajcie 20 demokratycznych kapel, w których muzycy dzielili się mikrofonem.

Top 20: Słynne zespoły z dwoma lub więcej wokalistami
foto: ASSOCIATED PRESS/FOTOLINK

Wiadomo, że w zespołach rockowych zazwyczaj to wokaliści zgarniają najwięcej fejmu. Nic dziwnego, że stanowisko „gardłowego” to najbardziej pożądana funkcja w kapeli. Nie brakuje przecież grup, w których każdy zna frontmana, a tylko najwierniejsi fani potrafią rozpoznać towarzyszących mu na scenie kolesi.

Najlepszym sposobem na uniknięcie niezdrowej zazdrości wewnątrz zespołu jest sprawiedliwe dzielenie mikrofonu między jego członków. Jeśli w formacji jest więcej niż jeden wokalista, daje jej to też większe możliwości artystyczne – śpiewacy zazwyczaj różnią się warunkami wokalnymi, dzięki czemu grupa może tworzyć różnorodnie brzmiące utwory. Czasami dwa różne głosy mogą ze znakomitym efektem spotkać się w jednym numerze – najlepszym dowodem z rodzimego podwórka jest Luxtorpeda, gdzie śpiewający Litza i rapujący Hans decydują o oryginalności kapeli.

Przypomnijmy sobie 20 słynnych zespołów, w których występowało równocześnie dwóch lub więcej głównych wokalistów.

20. Hüsker Dü

Ta grupa o norweskiej nazwie, ale rodem ze stanu Minnesota należy do najważniejszych zespołów amerykańskiego punka. W jej szeregach działało dwóch świetnych kompozytorów, z których każdy sam śpiewał swoje kawałki. Grant Hart odpowiedzialny był za te bardziej melodyjne numery Huskerów, podczas gdy Bob Mould dbał o punkowy pazur.

Grant Hart:

Bob Mould:

19. Depeche Mode

Oczywiście Dave Gahan jest niezastąpionym frontmanem, ale kompozytor większości utworów Depeszów, Martin Gore, także znakomicie się czuje za mikrofonem. Jego chórki słychać w wielu piosenkach grupy, ale dwa spośród wielkich hitów zespołu, „Somebody” i „Home” to wyłącznie jego wokalna zasługa.

Dave Gahan:

Martin Gore:

18. Arcade Fire

Dobre małżeństwo oznacza równość i partnerstwo. Z tego założenia wyszli Regine Chassagne i Win Butler, stojący na czele Arcade Fire. W większości utworów śpiewa Win, ale bez uroczego wokalu Regine trudno wyobrazić sobie ten kanadyjski zespół.

Win Butler:

Regine Chassagne:

17. Blink-182

W tym zespole śpiewaniem mniej więcej po równo dzielili się przez lata Mark Hoppus i Tom DeLonge. W ubiegłym roku ten drugi opuścił szeregi Blinka. Jego zastępca, Matt Skiba nie czuje się chyba jeszcze zbyt pewnie w roli wokalisty poppunkowców, bo na razie śpiewa zawsze z Hoppusem.

Tom DeLonge:

Mark Hoppus:

Maciej Koprowicz
Tagi: Duperele