Trent Reznor i gitarzysta Limp Bizkit przeciwko Mansonowi. "To zaje*iście zły typ"

Joanna Chojnacka
04.02.2021 10:30
Marilyn Manson Fot. IBL/REX/Shutterstock/EAST NEWS

Lider grupy Nine Inch Nails oraz gitarzysta Limp Bizkit zabrali głos w sprawie zarzutów wobec Mansona. Obaj muzycy stanęli po stronie domniemanych ofiar. 

Od kilku dni muzyczny świat żyje oskarżeniami byłych partnerek Marilyna Mansona, które zarzuciły popularnemu muzykowi znęcanie i nadużycia. Metalowiec został już usunięty z wytwórni, gdzie wydał swoje dwa ostatnie albumy, nie pojawi się także w dwóch serialach, w których miał wystąpić. Ma także problemy z agencją, która nie jest zainteresowana współpracą z osobą, na której ciążą podobne zarzuty. Tym razem głos w sprawie zabrali koledzy Mansona z branży muzycznej.

Trent Reznor i Wes Borland przeciwko Marilynowi Mansonowi

Trent Reznor, frontman grupy Nine Inch Nails podkreślił, że zdystansował się od Marilyna Mansona już lata temu. Muzyk przypomniał historię związaną z publikacją książki "The Long Hard Road Out of Hell", której współautorem jest Neil Strauss. W jednym z fragmentów Manson opisuje, jak wraz z Reznorem wykorzystali kobietę pod wpływem alkoholu. W biografii pada stwierdzenie, że oboje "wsadzili kobiecie palce do jamy narodzin".

Polecamy

Lider NIN w rozmowie z Pitchfork podkreśla:

Przez lata głośno mówiłem o mojej niechęci do Mansona. Zerwałem z nim kontakt prawie 25 lat temu. Tak jak mówiłem już wcześniej, fragment jego książki był kompletnie zmyślony. Byłem wściekły, czułem się obrażony, kiedy to się ukazało i tak pozostaje do dziś.

Manson w 2017 roku twierdził, że pogodził się z Reznorem. Opowiedział o wymianie wiadomości między muzykami w filmie dokumentalnym HBO "The Defiant Ones".

Gitarzysta Limp Bizkit o Marilynie Mansonie

Przeciwko Mansonowi stanął w ostatnim czasie także Wes Borland. Gitarzysta znany z  Limp Bizkit przez krótki czas grał także w ekipie Mansona. Muzyk wypowiedział się na temat zarzutów, które zostały skierowane przeciwko Warnerowi.

To zaje*iście zły typ

Wes Borland o Marilynie Mansonie

Borland pojawił się w podcaście Space Zebra, gdzie sam poprosił, o możliwość zabrania głosu w głośnej ostatnio sprawie. Potwierdził, że wszystko, co teraz mówi się o Mansonie to prawda.

Marilyn Manson, grałem w jego zespole przez dziewięć miesięcy. To nie jest spoko facet. Wszystko, co ludzie o nim mówią to cholerna prawda.

Przepraszam wszystkich słuchaczy tego podcastu, którym się to nie podoba. Ten gość jest niesamowicie utalentowany, ale coś z nim jest nie tak. Trzeba to sprawdzić, on musi wytrzeźwieć, pogodzić się ze swoimi demonami. To zaje*iście zły typ.

Muzyk podkreślił, że był w domu Mansona, kiedy ten mieszkał z Wood i to, co widział, nie było fajne. Przyznał też, że był ogromnym fanem muzyka przez lata, jednak już nim nie jest.

Polecamy
Joanna Chojnacka Redaktor antyradia
Polub Antyradio na Facebooku
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.