Varg Vikernes opowiedział o pobycie w więzieniu i imigrantach

Maciej Koprowicz
23.08.2018 11:15
Varg Vikernes opowiedział o pobycie w więzieniu i imigrantach Fot. kadr z wideo

Były lider Burzum postanowił rozwiać mity na temat swojej kilkunastoletniej odsiadki w norweskim więzieniu. Przy okazji podzielił się swoimi przemyśleniami na temat imigracji do Norwegii.

Varg Vikernes to jeden z najsłynniejszych muzyków, który został skazany na karę więzienia. W 1993 usłyszał wyrok 21 lat więzienia za zamordowanie gitarzysty Mayhem, Euronymousa oraz za podpalenie trzech kościołów – to najwyższy wymiar kary w jego rodzinnej Norwegii. W 2009 został zwolniony z więzienia warunkowo.

W więzieniu Varg nagrał dwa albumy Burzum „Dauði Baldrs” i „Hliðskjálf”. Jak wyglądało jego życie za kratami? To pytanie z pewnością nurtowało wielu fanów metalu. Muzyk postanowił opowiedzieć o więziennych doświadczeniach na swoim vlogu, Thulean Perspective na YouTube.

Varg Vikernes (Burzum) wspomina pobyt w więzieniu

Varg przez 16 lat odsiadki zaliczył kilka różnych więzień na terenie Norwegii. Na własnej skórze przekonał się, że obiegowa opinia o luksusowych więzieniach w tym kraju nie do końca odpowiada prawdzie.

Jeśli chodzi o standard więzień, to w Norwegii jest od wszystko – od więzień w starym, „filadelfijskim” stylu po tak zwane więzienie-hotele. Moi współwięźniowie woleli stare więzienia. Wskaźnik samobójstw był bardzo wysoki w tak zwanych więzieniach-hotelach.

Muzyk uważa też, że nieprawdziwy jest stereotyp więzienia jako miejsca, gdzie na porządku dziennym są gwałty.

Nigdy nie widziałem ani nie słyszałem o żadnym gwałcie podczas mojego pobytu w więzieniu. Uważam, że generalnie w norweskich więzieniach nie ma żadnych gwałtów.

Wspomnienia z więzienia były dla Vikernesa także pretekstem do wyrażenia swojego niezadowolenia z rosnącej imigracji do Norwegii, szczególnie z Bliskiego Wschodu, Afryki, Europy Wschodniej i Południowej.

Pamiętam, gdy w 1993 policja wiozła mnie do więzienia (…) [Policjanci] powiedzieli mi, że 60% przestępstw w Oslo popełniana jest przez nie-Norwegów. Nie mówili o tym mediom, bo mogliby zostać wyrzuceni z pracy – to musiał być sekret. (…)

W obszarze Oslo można spodziewać prawie 90% muzułmańskich i afrykańskich więźniów. Im dalej na północ, południe i zachód jest ich mniej, ale to wciąż wysoki procent.

Wzrastał też procentowy udział więźniów pochodzących z Europy Wschodniej i Południowej (…) Ludzi z dawnej Jugosławii i Albańczyków. Jako Europejczyków Wschodnich rozumiem głównie Polaków i mieszkańców krajów bałtyckich. (…)

Wiele się zmieniło od 1993 roku. Przybyło wielu imigrantów, a sytuacja jest nawet gorsza niż wtedy.

Varg uważa, że rodowici Norwegowie rzadko popełniają poważne przestępstwa.

Jeśli chodzi o Norwegów, większością byli tak zwani ćpuni. Wielu więźniów to normalni ludzie, którym zdarzyło się zostać złapanym – czasem przypadkiem. Niektórzy potrącili kogoś samochodem. Niewielu było tam prawdziwych kryminalistów – złodziei bankowych, szantażystów i tak dalej. Większość Norwegów w więzieniach to narkomani.

Jeśli chodzi o muzułmanów/Afrykanów, to bardzo duży procent z nich siedziało za gwałt, przemoc i handel narkotykami. (…)

W sprzeczności z popularnym poglądem, większość przemocy popełnianej przez muzułmanów/Afrykanów dotyka innych muzułmanów/Afrykanów. Ludzie z Europy Wschodniej siedzą głównie za zwykłe przestępstwa - napady na bank, włamania, przemyt, ale też za przemyt narkotyków.

Z biegiem czasu widziałem [w więzieniach] coraz więcej muzułmanów, Afrykanów, wschodnich Europejczyków i południowych Europejczyków. Myślę, że to owoc multikulturalizmu.

W rzeczywistości, masowa imigracja i wolność przemieszczania się między państwami zawsze jest katastrofą.

Co sądzicie o opinii Varga?

Maciej Koprowicz Redaktor antyradia
Polub Antyradio na Facebooku
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.