16.04.2020 16:59

W Szwecji dalej odbywają się koncerty i to zgodnie z przepisami. Jak wygląda nowa rzeczywistość?

Szwecja pozwala swoim mieszkańcom brać udział w koncertach mimo pandemii. Nie przypominają one jednak takich, do jakich przywykliśmy.

Koncerty
foto: shutterstock.com

Większość krajów objętych pandemią koronawirusa postanowiła przyjąć taktykę izolacji obywateli. W wielu miejscach zakazano działania restauracji, centrów handlowych oraz zgromadzeń większych niż dwuosobowe. Wyjątkiem jest tutaj Szwecja, która przyjęła taktykę zaufania społecznego. Rząd rekomenduje zachowanie dystansu oraz pracę zdalną, jednak wyłącznie osobom chorym - także tym z innymi dolegliwościami niż COVID-19. Kraj stawia również na izolację osób powyżej 70 roku życia, którzy są w grupie ryzyka.

W Szwecji dalej odbywają się koncerty. Jak wyglądają?

Od 29 marca w Szwecji obowiązuje zakaz zgromadzeń powyżej 50 osób. Rząd apelował również o ograniczenie wyjazdów oraz stosowanie się do zasad zachowywania bezpiecznych odległości oraz odpowiedniej higieny. Obywatele posłusznie stosują się do próśb władz ze względu na bardzo duże zaufanie do polityków, jakie odnotowuje się w tamtejszych sondażach.

Chrystus z Rio de Janeiro
Chrystus z Rio de Janeiro
Przeczytaj także Chrystus z Rio de Janeiro "ubrany" w fartuch medyczny. To znak wsparcia dla lekarzy [WIDEO]

Co ciekawe, w Szwecji można także pójść na koncert. Odbiega on zdecydowanie od takich, do których przyzwyczaiła nas rzeczywistość "sprzed pandemii". Czy wkrótce wszędzie w ten sposób będą wyglądały występy muzyków na żywo z udziałem publiczności?

Plan B to klub w Malmo, gdzie mimo zarazy odbywają się koncerty dla maksymalnie 40-osobowej widowni. Doliczając do tego członków zespołu, personel i realizatora dźwięku - liczba nie może przekroczyć 50 uczestników. Dzięki tym zmianom klub działa całkowicie legalnie.

Posłuchaj podcastu

Oprócz tego, uczestnicy koncertu muszą stać obok siebie w odstępach 2 metrów. Nie wolno im także podchodzić do baru. Takie rozwiązania budzą wątpliwości, jednak koncert w zupełnie nowym charakterze w Planie B zagrała już grupa Shunegaze Spunsugar.

Muzycy dobrze wspominają swój występ. Basista formacji, Felix Sjöström w rozmowie z NME stwierdził:

"

W niektórych momentach było to dość surrealistyczne, ale przestrzegamy wszystkich zasad, które wprowadził nasz rząd. "

Elin Ramstedt, wokalista trio dodaje:

"

Tak, nie chcemy być ignorantami. Nie chcemy przestać szanować tego, co się dzieje wokół nas. Jesteśmy bardziej niż świadomi sytuacji. Jednak przepisy nie zabraniają nam grania dla takiej garstki ludzi, myślę, że to jest ok. "

Jedna z uczestniczek koncertu podkreśla, że wszyscy zachowywali się odpowiedzialnie:

"

Tu nie ma ogromnego ryzyka zarażenia. Nie było zbyt wielu ludzi, a to świetna okazja do udzielenia wsparcia zespołom i klubom. "

Poszlibyście na taki koncert?

Tagi: Rock News