Wiceminister kultury o Nergalu: "Nie wolno tak baraszkować po duszach ludzkich, jak robi to ten pseudoartysta"

20.05.2021 16:18
Nergal z Behemoth Fot. Romana Makówka / Antyradio.pl

Jarosław Sellin wypowiedział się na temat kampanii Nergala "Ordo Blasfemia". Polityk uważa, że za obrażanie uczuć religijnych powinna być kara.

Jak podaje PAP, wiceminister kultury Jarosław Sellin negatywnie wypowiedział się o kampanii Nergala. Muzyk protestuje przeciw przepisom o pozbawieniu wolności za obrazę uczuć religijnych.

Polecamy

Wiceminister kultury o Nergalu: "Nie wolno tak baraszkować po duszach ludzkich, jak robi to ten pseudoartysta"

Adam Nergal Darski w ramach kampanii "Ordo Blasfemia" rozwiesza w przestrzeni publicznej bilboardy z postulatem "Wolna sztuka w świeckim państwie". Muzyk oraz wspierający go artyści protestują przeciw zapisom artykułu 196. Kodeksu Karnego, który stanowi, że kto obraża uczucia religijne innych osób, znieważając publicznie przedmiot czci religijnej lub miejsce przeznaczone do publicznego wykonywania obrzędów religijnych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat dwóch.
Jak podaje PAP, Sellin w programie Tłit Wirtualnej Polski pytany był, czy widzi pole do dyskusji, żeby wykreślić karę więzienia z tego artykułu KK:

Nie. Nie jestem za tym, uważam, że to jest bardzo delikatna sfera odczuć społecznych i indywidualnych i należy ją chronić. Nie wolno tak mocno po sumieniach i duszach ludzkich baraszkować, jak robi to ten, moim zdaniem, pseudoartysta.

Polityk wspomniał incydent, gdy Nergal podczas jednych z koncertów Behemotha podarł Biblię:

Przypomnę, że on m.in. stawał przed sądami, ale nie został niestety skazany, za podarcie, wrzucenie w tłum świętej księgi żydów i chrześcijan Biblii i okrzyki +żryjcie to g...+" - mówił. I co? mamy na to patrzeć spokojnie? Ja uważam, że tak być nie powinno. Są pewne granice naruszania bardzo intymnej sfery uczuć, jaką jest sfera uczuć religijnych i ona powinna być chroniona prawem.

Polecamy

Wiceministra zapytano również o karę więzienia, ale polityk wyznał, że powinna być możliwość karania, ale nie chce wypowiadać się w kwestii wysokości kar. Sellin mówił również, że należy odróżnić wolność słowa od wolności ekspresji.

Ja też jestem za bardzo daleko idącą wolnością słowa, ale to, co przed chwilą opisałem, co ten pseudoartysta zrobił, to nie była wolność słowa, a pewna ekspresja, która miała obrazić żydów i chrześcijan poprzez sprofanowanie ich świętej księgi, jaką jest Biblia. Więc moim zdaniem z wolnością słowa to nie ma nic wspólnego.

Sellin wyjaśnił, że nazywając Nergala pseudoartystą miał na myśli jego happeningi, bo, jak twierdzi "na jego muzyce się nie zna" i dodał "Ale jego happeningi z artyzmem nie mają nic wspólnego".

Aleksandra Degórska
Aleksandra Degórska Redaktor antyradia
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.