17.08.2016 11:08

Winyle kupują głównie samotni introwertycy w średnim wieku?

...tak przynajmniej mówią najnowsze badania z Wielkiej Brytanii. Jaka jest prawda o ludziach, którzy napędzają renesans czarnych krążków?

Winyle kupują głównie samotni introwertycy w średnim wieku?
foto: Photoshot / Reporter / East News

Wielokrotnie już przekonywaliśmy, że moda na winylowe wydania, o której coraz głośniej od kilku lat, to coraz poważniejsze zjawisko, a nie chwilowe szaleństwo. Widać to zarówno po wynikach sprzedaży w Polsce i na świecie, jak i porównaniu z internetowymi serwisami streamingowymi. A już wszelkich wątpliwości pozbawiła nas wizyta w jedynej polskiej tłoczni płyt winylowych.

Pora przyjrzeć się, kto te wszystkie wyniki napędza. Zgodnie ze stereotypowym myśleniem mogłoby się wydawać, że czarne albumy kupują przede wszystkim młodzi hipsterzy, którzy chcą się lansować takimi wydawnictwami przed znajomymi. Ta prawda znajduje potwierdzenie w wynikach ze Stanów Zjednoczonych - tam faktycznie ponad połowę winyli kupują ludzie w wieku 13-25 lat. Jednak w Wielkiej Brytanii sytuacja wygląda zgoła inaczej...

Wyniki badań rynkowych przeprowadzonych na Wyspach przez firmę YouGov potwierdzają zupełnie inny stereotyp - według nich sprzedaż czarnych krążków to głównie efekt nostalgii samotnych introwertyków w wieku 45-54 lat. Mało tego, grupa wiekowa 18-24 kupuje ich wręcz najmniej. YouGov przyjrzał się jeszcze dogłębniej największym entuzjastom winyli...

Z jego obserwacji wynika, że 66% z nich nie wyobraża sobie dnia bez słuchania muzyki, 33% słucha jej kiedy tylko może, a 68% uwielbia chodzić na koncerty ulubionych wykonawców. Wynika więc z tego, że to w większości ludzie, dla których muzyka jest niemal całym życiem. Aby dopełnić stereotypu, badania potwierdzają również ich niechęć do cyfrowego piractwa - aż 59% uważa, że nielegalne ściąganie muzyki jest złe.

Skąd podejrzenie o samotność i introwertyzm? YouGov przekonuje, że 56% kupujących płyty winylowe woli zachowywać własne uczucia dla siebie, a aż 69% z nich cieszy się swoją samotnością. Przy takim nastawieniu nie ma co się dziwić, że tak dobrze sprzedawał się na winylu np. ostatni, mroczny album Davida Bowiego - to dotąd najlepiej sprzedające się wydawnictwo tego typu w 2016 roku.

A Wam bliżej do typowego amerykańskiego czy brytyjskiego entuzjasty czarnych krążków?

Jakub Gańko
Tagi: Duperele