02.01.2019 17:37

Wokalista Batushki udzielił obszernego wywiadu. "To ja stoję za sukcesem zespołu"

Publiczne pranie brudów w grupie Batushka trwa. Po oświadczeniu gitarzysty Krzysztofa Drabikowskiego, wywiadu udzielił wokalista zespołu - Bartłomiej Krysiuk.

Batushka
foto: Agnieszka „vSpectrum” Jędrzejewska / Antyradio.pl

Sukces to paradoksalnie często pierwszy krok do rozpadu zespołu i zerwania wieloletnich przyjaźni. Istnieją formacje, które doskonale radzą sobie z zarabianiem dużych pieniędzy, rosnącym ego i kipiącym w męskich składach testosteronem. Są jednak momenty, w których szala goryczy i nieumiejętności porozumienia się przechyla. Zwykle wtedy następują publiczne przepychanki i próba znalezienia przychylnych głosów za jedną z racji, a wiadomo, że w takich sytuacjach każdy ma swoją. Podobnie dzieje się ostatnio w grupie Batushka. Ogromny sukces zespołu, który niedawno podziwialiśmy na trasie Merry Christless przyćmiewa aktualnie konflikt między wokalistą formacji - Bartłomiejem Krysiukiem, a jego gitarzystą - Krzysztofem Drabikowskim.

23 grudnia 2018 roku tuż przed świętami na Instagramie zespołu pojawiła się informacja, że Batushka rozstała się z wokalistą. Wpis podpisał Krzysztof Drabikowski - gitarzysta formacji, który oskarżył Krysiuka o próbę zawłaszczenia kapeli. Konto na Instagramie wkrótce zniknęło, a na oficjalnym profilu Batushki na Facebooku pojawił się wpis, z którego wynikało, że to Drabikowski został wyrzucony z projektu. Muzyk ostatecznie pozbawiony dostępów do oficjalnych kont Batushki w mediach społecznościowych nagrał oświadczenie w formie wideo. Opowiedział w nim, że jest głównym twórcą zarówno wizerunku Batushki, jak i muzyki, a Krysiuk chce podstępem odebrać mu jego projekt

Batushka: Krysiuk twierdzi, że to on stoi za sukcesem zespołu

Na odpowiedź wokalisty Batushki nie trzeba było długo czekać. 1 stycznia 2019 roku na portalu soundrive.pl, pojawił się obszerny wywiad z muzykiem, który przedstawił drugą stronę konfliktu. Wyjaśnił, że nie chce ujmować wkładu w zespół Drabikowskiego, jednak nie jest on autorem ani całej muzyki ani bogatej otoczki zespołu.

"

Wszystko to było wymyślone i zrobione przeze mnie, a także opłacone z moich prywatnych pieniędzy, a zatem jeżeli mówimy o projekcie Batushka, to Krzysiek zrobił tak naprawdę dla niego tylko gitary i zgłosił się z tym do mnie. Wokale zaaranżowałem i nagrałem ja, a perkusję nagrał Marcin Bielemiuk. "

Krysiuk jasno podkreślił, że to on stoi za sukcesem Batushki, za którą był od zawsze nie tylko artystycznie, ale przede wszystkim prawnie i finansowo odpowiedzialny. 

"

Krzysiek nie chciał podpisywać żadnych umów, więc wszystko brałem na siebie, całą odpowiedzialność, łącznie z ewentualnymi karami finansowymi. To ja ponosiłem wszelkie koszta z tytułu wypłat muzyków, organizowania prób, wszystkiego, co było związane z nazwą Batushka. To była marka i firma, która została stworzona całkowicie przeze mnie, Krzysztof pobierał z niej profity, od samego początku nie inwestując ani grosza. Czy zatem nie mam do niej prawa? "

W swoich wypowiedziach Krysiuk zarzucił Drabikowskiemu problemy psychiczne. Powiedział, że muzyk jest uzależniony od internetu i nie radzi sobie w relacjach międzyludzkich. Zarzut o potajemne zastrzeżenie nazwy zespołu również został odparty. Wokalista Batushki podkreślił, że projekt miał być anonimowy, jednak zaczęły się próby kradzieży wizerunku i nazwy, stąd konieczność uregulowań prawnych. Stwierdził, że nie widzi możliwości, żeby muzycy ponownie ze sobą współpracowali. Sprawa konfliktu Batushki zostanie rozwiązana w sądzie.

Joanna Chojnacka
Tagi: Rock News Batushka