09.02.2016 12:33

Wokalista Deftones: Jeździmy w trasy, żeby mieć za co jeść

Życie muzyka wcale nie jest usłane różami. Frontman zdradził, że artyści nie opływają w luksusie jak mogłoby się niektórym wydawać...

Wokalista Deftones: Jeździmy w trasy, żeby mieć za co jeść
foto: ons.pl

Sex, drugs, rock and roll, drogie hotele, luksusowe samochody i dobry szampan na śniadanie - tak większość ludzi wyobraża sobie życie gwiazd muzyki. Wokalista Deftones obalił ten stereotyp opowiadając, że praca artysty jest żmudna i niekoniecznie wiąże się z milionami dolarów na koncie.

Chino Moreno opowiadziewał o tym, jak większość postrzega muzyków i to, jak osiągają sukces:

"

Jednym z największych mitów dotyczących gwiazd rocka jest samo określenie „gwiazda rocka”. Wiesz, że wszystko przychodzi łatwo - nagrywasz za darmo, wygrywasz Grammy albo twoja płyta osiąga status platyny i od tego momentu wszystko idzie łatwo. "

Tak oczywiście nie jest, bowiem początki są trudne i by osiągnąć sukces trzeba po prostu ciężko pracować. Jako przykład wokalista podaje moment, gdy kapela rozpoczynała swoją karierę, przy czym nawet teraz obóz Deftones nie opływa w luksusach:

"

Pamiętam, gdy pierwszy raz podpisaliśmy kontrakt w 1995 roku i pomyślałem: „Wow, zrobiliśmy to”. Potem zdałem sobie sprawę, że opuściliśmy nasze Sacramento i pojechaliśmy do środkowo-zachodniej części Ameryki, wieczorami graliśmy niekiedy dla 2-3 osób. Zawsze jest to nieustająca praca. Nawet dzisiaj, jeśli nie jeździmy w trasy trwające jedną trzecią roku, nie jesteśmy w stanie zapłacić za nasze rachunki. Niektórzy ludzie myślą, że dołączasz do kapeli rockowej i jeździsz Lamborghini, a tak nie jest. "

Pewnie niejeden fan muzyki jest nieco zaskoczony tak szczerym wyznaniem. Całe szczęście Deftones będzie mógł nieco podreperować swoje finanse, bowiem już 8 kwietnia 2016 zespół wyda następcę krążka „Koi No Yokan”.

Ósmy album zatytułowany jest „Gore” i promuje go singiel „Prayers/Triangles”. W jednym z utworów wystąpi gitarzysta Alice In Chains, Jerry Cantrell, zaś za produkcję odpowiada Matt Hyde. Wydanie płyty będzie dobrym pretekstem na wybranie się w trasę koncertową, by zarobić pieniądze na wspomniane wcześniej rachunki.

Oczywiście według Moreno są też artyści, którzy odnoszą duży komercyjny sukces i nie muszą za bardzo przejmować się pieniędzmi:

"

Chyba, że jesteś Justinem Bieberem czy Adele. Szczerze powiedziawszy musisz pracować, by zarobić na życie. W ogóle na to nie narzekam. Lubię pracować, dawać koncerty, nagrywać... "

Tymczasem dzieci Moreno idą w ślady ojca i chcą poświęcić się muzyce. Jakobe Moreno, który jest fanem punk rocka, wydał w 2015 roku swoją EP-kę, zaś Kristian udziela się jako DJ i zainteresował się elektronicznym brzmieniem.

Wokalista wspiera ich, jednocześnie na podstawie swoich doświadczeń doradza im w ważnych kwestiach:

"

Nigdy nie zniechęcałem ich przed tworzeniem muzyki, uważam, że to jest wspaniale i podoba mi się fakt, że sami wybrali taką drogę. Robią coś swojego i to jest świetne. Jednocześnie jestem rodzicem, który im mówi, by mieli coś jeszcze, za co mogą się chwycić. "

Niedaleko pada jabłko od jabłoni! Jako rozsądny rodzic Moreno podpowiada również, jak należy połączyć pracę z życiem osobistym zaganiając dzieciaki do szkoły. Czas pokaże, czy synowie odniosą równie spory sukces i dadzą radę zarobić na chleb.

Aleksandra Degórska
Tagi: Rock News Deftones Chino Moreno