03.10.2018 13:16

Wokalista Steel Panther sparodiował Ozzy'ego Osbourne'a

Na występach Steel Panther dzieje się sporo... ale czy ktoś się spodziewał, że Michael Starr zacznie udawać Ozzy'ego?

Wokalista Steel Panther sparodiował Ozzy'ego Osbourne'a
foto: kadr z wideo

Panowie ze Steel Panther mają dosyć specyficzne poczucie humoru i na ich koncertach możemy spodziewać się kiepskich żarcików, nagich fanek, sporo lakieru na włosach i panterkowych wdzianek. Glammetalowi muzycy nie krępują się i chętnie wygłupiają na scenie, ale wokalista Michael Starr przeszedł ostatnio sam siebie.

Wokalista Steel Panther sparodiował Ozzy'ego Osbourne'a

Podczas jednego z koncertów w Australii Steel Panther postanowił zagrać cover Ozzy'ego Osbourne'a „Crazy Train” i Michael Starr mocno wczuł się w rolę - założył czarną koszulkę i zaczął udawać Ozzy'ego. Wyszło mu to całkiem dobrze, muzyk starał się odwzorować sceniczne ruchy frontmana Black Sabbath, jak również jego charakterystyczny styl śpiewu. Nie zabrakło również tekstów, które Ozzy kieruje w stronę publiczności.

Zobaczcie, jak wokalista Steel Panther wypadł w roli Ozzy'ego:

Steel Panther z seksistowskim efektem gitarowym

Wiele kontrowersji wzbudziła nazwa efektu gitarowego gitarzysty Steel Panther - sprzęt nazwano Pussy Melter 3000. W związku z licznymi protestami władze firmy wycofały pedał ze sprzedaży, chociaż szybko pojawiła się petycja o przywrócenie produktu Satchela do oferty sklepu. Mimo wszystko Pussy Melter 3000 wrócił znowu do sprzedaży.

Aleksandra Degórska
Tagi: Ozzy Osbourne Duperele Steel Panther