23.10.2018 12:46

Wokalista punkowej kapeli został wybrany do rady miasta

Wybory na lokalnych włodarzy odbyły się ostatnio nie tylko w Polsce. Muzyk ze słynnej punkowej grupy z Kanady oficjalnie został politykiem. Joey "Shithead" Keithley z zespołu D.O.A. dostał się z ramienia Partii Zielonych do rady miasta Burnaby.

Wokalista punkowej kapeli został wybrany do rady miasta
foto: Sudden Death Records/YouTube

Nie ma chyba bardziej zaangażowanego politycznie gatunku muzyki niż punk rock. Zazwyczaj muzycy i fani przysłowiowych "trzech akordów i darcia mordy" stronią od wszelkiej działalności politycznej, ale nie wszyscy członkowie tej subkultury pogrążają się w nihilizmie. Niejednokrotnie muzycy odwołują się w swoich utworach do sytuacji politycznej, nawołując do zmian. Niektórzy biorą sprawy w swoje ręce i postanawiają wpłynąć na otaczającą ich rzeczywistość, zostając politykami. Joey "Shithead" Keithley z zespołu D.O.A. został członkiem rady kanadyjskiego miasta Burnaby.

Joey Shithead z D.O.A. został radnym

Jak podaje serwis punknews.org, lider słynnej kanadyjskiej punkowej grupy niebawem zasiądzie w radzie miasta Burnaby w prowincji Kolumbia Brytyjska. Muzyk od jakiegoś czasu angażował się w politykę. Do tej pory jednak nie miał wystarczająco dużego poparcia. W końcu się udało i Joey Shithead został siódmym członkiem rady miasta, w którym się wychował. Muzyk startował z ramienia Partii Zielonych i jest pierwszym członkiem tej partii, któremu udało się zostać radnym Burnaby. Shithead skomentował wyniki wyborów.

"

Myślę, że ludzie zdali sobie sprawę, że Zieloni są nastawieni na współpracę. To część bycia Zielony. Musisz pracować, z kimkolwiek tylko możesz i próbować zmieniać świat. "

Lider D.O.A. został wybrany podczas tegorocznych lokalnych wyborów. Zdobył 3127 głosów, które stanowiły 13.77% poparcia wyborców.

Punkowcy w polityce

Muzyk postanowił rozpocząć karierę polityczną w 2013 roku. Z tego powodu zespół zawiesił działalność, ale po roku grupa powróciła do koncertowania i nagrywania. Keithley nie jest jedynym punkowym wykonawcą, który próbował swoich sił w polityce. Jednym z najsłynniejszych jest Jello Biafra z Dead Kennedys, który w 1979 roku startował w kampanii na burmistrza San Francisco. Innymi punkowcami są między innymi Jack Grisham z TSOL, który w 2003 roku chciał zostać gubernatorem Kalifornii.

Sergiusz Kurczuk
Tagi: Punk rock D.O.A.