18.09.2017 15:05

Yoko Ono zmusiła polską firmę do zmiany nazwy napoju

Wdowa po Johnie Lennonie uznała, że nazwa popularnego napoju nawiązuje do nazwiska muzyka i jest to nadużycie. Obie strony jednak doszły do porozumienia.

Yoko Ono zmusiła polską firmę do zmiany nazwy napoju
foto: Starstock / Photoshot / Reporter / East News

Na pewno kojarzycie ze sklepowych półek napój John Lemon produkowany przez katowicką firmę. Nazwa od razu nasuwa skojarzenie z muzykiem The Beatles - Johnem Lennonem. Jak się okazało wdowa po artyście, Yoko Ono, zauważyła produkt w Holandii i nie spodobał jej się fakt, że nazwa produktu kojarzy się z nazwiskiem jej męża i uważa taki manewr za nadużycie imienia Lennona.

W marcu 2017 roku prawnik reprezentujący Yoko Ono skontaktował się w tej sprawie z firmą produkującą napój. Producent jeszcze w 2014 roku zastrzegł nazwę John Lemon na terenie Unii Europejskiej. Przy czym wdowa po muzyku zarejestrowała nazwisko John Lennon jako znak towarowy w Urzędzie Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej.

Współwłaściciel firmy Robert Orszulak twierdzi, że producent nie zamierzał umyślnie nawiązywać do postaci muzyka The Beatles. Firma jednak zgodziła się na przedsądową ugodę, bowiem zagraniczny proces sądowy byłby za kosztowny dla producenta. Firma zmieni nazwę napoju na On Lemon. Nazwy pozostałych produktów nie nawiązujących do Johna Lemona pozostaną bez zmian.

Yoko Ono pilnuje spuścizny po jej zmarłym mężu. John Lennon nadal jest inspiracją dla wielu osób i nic dziwnego, że historia miłości Johna Lennona i Yoko Ono trafi na ekran. Jest kilka wersji dotyczących tego, jak para się zapoznała. Jedna mówi, że doszło do tego na wystawie prac w 1966 roku w Londynie i parę przedstawił sobie właściciel galerii John Dunbar. Druga natomiast dotyczy roku 1965, gdy Lennon współpracował z Yoko przy książce o Johnie Cage'u na prośbę Paula McCartneya.

Aleksandra Degórska
Tagi: #John Lennon #Rock News