15.06.2016 15:55

Z Paradise Lost odszedł perkusista

Drogi muzyków niestety się rozeszły. Dlaczego bębniarz podjął decyzję o odejściu z szeregów kapeli?

Z Paradise Lost odszedł perkusista
foto: materiały prasowe

Adrian Erlandsson dołączył do Paradise Lost 16 marca 2009 roku. Grafik artysty był dosyć napięty ze względu na jego zaangażowanie w zespołach At The Gates i The Haunted.

W końcu Erlandsson podjął ważną decyzję, by zawiesić swoją działalność w Paradise Lost o czym napisał na swoim profilu na facebooku:

"

Pragnę poinformować tych, którzy jeszcze nie wiedzą, że nie gram już dłużej w Paradise Lost. "

Decyzja spowodowała jest, czego można było się spodziewać, licznymi muzycznymi obowiązkami perkusisty:

"

Gdy w 2015 roku ukazał się album „The Plague within” byłem w trakcie występów z At The Gates oraz The Haunted. Ponieważ nie mogłem być na wszystkich koncertach promujących nowy album logicznym jest, że Paradise Lost powinien mieć kogoś na pełny etat, a ja tego nie mogę zrobić. "

Muzycy rozstają się w dobrej atmosferze:

"

Chciałbym podziękować wszystkim w zespole i menedżerom. To było niesamowite móc grać z jedną z moich ulubionych kapel i jestem bardzo dumny z tego, co razem osiągnęliśmy. "

Bębniarz pisząc o zakończeniu swojej kariery w formacji udostępnił również ostatni klip, który nagrał wraz z Paradise Lost, a jest to teledysk do „Beneath Broken Earth” z płyty „The Plague Within”, do którego okładkę stworzył Polak Zbigniew M. Bielak.

Miejsce Adriana Erlandssona zajmie Waltteri Väyrynen, który na przestrzeni lat zastępował bębniarza podczas tras koncertowych Paradise Lost. Kapela właśnie podpisała kontrakt z wytwórnią Nuclear Blast, zatem jak widać zespół dalej prze do przodu.

Będziecie tęsknić za Adrianem Erlandssonem w Paradise Lost?

Aleksandra Degórska
Tagi: Rock News Paradise Lost