Zakk Wylde: Odejście Ozzy'ego z Black Sabbath było najlepszą decyzją

Aleksandra Degórska
17.08.2016 11:31
Zakk Wylde: Odejście Ozzy'ego z Black Sabbath było najlepszą decyzją Fot. ST / Splash News / East New; David Fisher / REX Shutterstock / East News

Gitarzysta odniósł się do sytuacji z 1979 roku, gdy w szeregach kapeli zabrakło wokalisty. Dlaczego muzyk uważa, że była to słuszne posunięcie?

Gitarzysta niejednokrotnie podkreślał, że jest fanem Black Sabbath i możliwość grania u boku Ozzy'ego była dla niego sporym wyróżnieniem. Zakk Wylde po raz pierwszy pojawił się na solowej płycie Księcia Ciemności zatytułowanej „No Rest For the Wicked” w 1988 roku, zaś ostatnim albumem stał się „Black Rain” z 2007 roku.

Choć osobiście gitarzysta woli okres Black Sabbath z Ozzym w składzie kapeli, to mimo wszystko uważa, że jego odejście z zespołu w 1979 roku było bardzo dobrym ruchem:

Brzmienie zmieniło się tak dramatycznie i drastycznie. Rozpad był najlepszą rzeczą, która mogła się przytrafić. To jakby się wcisnęło przycisk reset w przypadku Ozzy'ego i Geezera, Tony'ego i Billa. Wciskasz ten guzik i znowu pojawia się świeżość - Ozzy gra z Randym i świętej pamięci Ronnie dołącza do Black Sabbath.

Dlatego też gitarzysta uważa, że personalne zmiany w obrębie zespołu dobrze zrobiły zarówno kapeli, jak również i samemu Ozzy'emu, który postanowił na swoją solową kapelę.

Zakk Wylde wspomniał również w wywiadzie o wokalnych możliwości Osbourne'a, o których sporo się dyskutuje. Według niego wszelkie tego typu dyskusje są bezsensowne, bo dzisiejsze wymagania słuchaczy są też inne: 

Połowa gości, których uwielbiamy nie dałoby radę w Amerykańskim Idolu. Bob Dylan, Tom Petty, Bruce Springsteen - ich mam na myśli. Ci legendarni artyści wytrzymaliby 2 sekundy w takim programie i zostaliby wyśmiani.

Zapewne tego typu publiczność nie docenia warsztatu Ozzy'ego tak bardzo, jak robi to Wylde. Według niego to właśnie na albumie „Sabotage” Osbourne pokazał w pełni swoje możliwości: 

Bez dwóch zdać jest to jedna z trzech najlepszych rockowych nagrań wokali wszech czasów. Jego głos na „Sabotage” jest niesamowity. Czuć w jego wokalu bluesa, chrypkę i jak mocno wkłada w to siły, emocji. 

Posłuchajcie, co jeszcze powiedział Zakk Wylde w wywiadzie:

Fani Black Sabbath mają ostatnią szansę na to, żeby zobaczyć kapelę na żywo. Zespół postanowić zakończyć karierę ze względu na stan zdrowia Iommiego i wyruszył w pożegnalną trasę. Pierwszy koncert odbył się 20 stycznia 2016 roku w Omaha w Nebrasce.

Podzielacie zdanie Zakka Wylde na temat Black Sabbath?

Aleksandra Degórska Redaktor antyradia
Polub Antyradio na Facebooku
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.