23.06.2016 21:46

Zapadł wyrok w sprawie plagiatu Led Zeppelin

Najgorętsza rockowa sprawa sądowa ostatnich miesięcy wreszcie znalazła swój finał. Ława przysięgłych orzekła, że „Stairway to Heaven” nie jest plagiatem.

Zapadł wyrok w sprawie plagiatu Led Zeppelin
foto: Retna / Photoshot / Reporter / East News

Przypomnijmy: Jimmy Page i Robert Plant zostali pozwani przez Michaela Skidmore'a, który zarzucał muzykom skopiowanie riffu otwierającego przebój Led Zeppelin od amerykańskiego zespołu Spirit. Motyw miał być rzekomo plagiatem instrumentalnej kompozycji „Taurus”, która została wydana na płycie z 1968 roku - a więc trzy lata przed premierą „IV”, na którym znalazł się „Stairway to Heaven”.

Skidmore próbował wywalczyć odszkodowanie, ale też dopisanie muzyka Spirit, którego jest spadkobiercą - znanego jako Randy California - do współautorów kompozycji. Po orzeczeniu sędziego, że podobieństwo jest rzeczywiście niepokojące, sprawa trafiła do sądu 14 maja 2016 roku. Miesiąc później, 23 czerwca 2016, poznaliśmy wyrok: decyzją ławy przysięgłych Page i Plant zostali uznani niewinnymi.

Muzycy zdążyli już wydać następujące oświadczenie:

"

Jesteśmy wdzięczni za sumienne działania ławy przysięgłych i zadowoleni, że zadecydowała na naszą korzyść. Tym samym rozwiała wszelkie wątpliwości dotyczące genezy „Stairway to Heaven” i potwierdziła to, co wiedzieliśmy już od 45 lat. Doceniamy wsparcie naszych fanów i nie możemy się doczekać, aż zostawimy tę sprawę za sobą. "

Zadowolona jest również wytwórnia Warner Music, która określiła swoich podopiecznych mianem niezrównanych kompozytorów jednego z najważniejszych zespołów w historii, którego utwory były inspiracją dla niezliczonej ilości artystów. Wszyscy odetchnęli z ulgą, bo i było się czego obawiać. Adwokat oskarżyciela wspominał w czasie finałowej rozprawy o ponad 30 milionach dolarów strat, jakie muzycy mieli wyrządzić zespołowi Spirit.

Choć Francis Malofiy niestrudzenie przekonywał, że Plant i Page musieli być wcześniej zaznajomieni z kompozycją „Taurus”, muzycy zgodnie twierdzili, że nie słyszeli jej wcześniej, a przynajmniej o tym nie pamiętają. Jimmy Page tłumaczył, że sporny riff był wykorzystywany jeszcze zanim sięgnęły po niego oba zespoły, a na jego korzyść przemawiało XVII-wieczne dzieło Giovanniego Battisty Granaty.

W trakcie procesu wypłynęło na światło dzienne kilka interesujących faktów. Dowiedzieliśmy się m.in. że Led Zeppelin miał zarobić na swojej dyskografii w okresie od 2011 do 2014 roku nawet 60 milionów dolarów. W międzyczasie wyszło też na jaw, że w ostatnich miesiącach Robert Plant odrzucił propozycję reaktywacji Zeppelinów na potrzeby festiwalu Desert Trip za... 14 milionów dolarów.

Najważniejsze, że sprawiedliwości stało się wreszcie zadość, a cała sytuacja będzie wspominana już raczej tylko w ramach ciekawostki. Proponujemy świętować zwycięstwo razem z Led Zeppelin, słuchając spornego utworu, który znów - bez cienia wątpliwości - można określać jedną z najważniejszych kompozycji w historii rocka jego autorstwa.

Cieszycie się z takiego wyroku sądu?

Jakub Gańko
Tagi: Rock News Led Zeppelin