18.01.2018 17:18

Zespół Jawbreaker padł ofiarą kradzieży. Muzycy stracili dyski ze swoimi nagraniami

Pionierski zespół stylu emo niedawno się reaktywował, ale nowy rozdział w jego karierze nie zaczął się szczęśliwie. Muzycy stracili instrumenty i dyski z zapisem z taśm-matek swoich płyt.

Zespół Jawbreaker padł ofiarą kradzieży. Muzycy stracili dyski ze swoimi nagraniami
foto: kadr z wideo

Grupa Jawbreaker z Nowego Jorku działała w latach 1986-1996. Uważana jest za jednego z najważniejszych amerykańskich wykonawców punkrockowych, a także pionierski zespół nurtu emo, obok m.in. Cap’n Jazz i American Football. Jawbreaker nagrał cztery albumy studyjne.

W 2017 roku ogłoszono reaktywację zespołu po 21 latach przerwy. Wystąpił we wrześniu 2017 na festiwalu Riot Fest, a na 2018 zapowiedział 7 koncertów w Stanach Zjednoczonych.

Niestety, na początku roku muzyków spotkała przykra niespodzianka – okazało się, że padli ofiarą kradzieży. Na facebookowym profilu Jawbreakera czytamy:

"

Między 7 grudnia 2017 a 10 stycznia 2018 dokonano włamania i kradzieży w miejscu Jawbreakera w przechowalni Extra Space Storage w Emeryville w Kalifornii. Straciliśmy mnóstwo sprzętu, w tym kilka zewnętrznych dysków twardych, zawierających nasze zdigitalizowane taśmy matki. "

Muzykom skradziono też instrumenty, między innymi wzmacniacze i werble. Na niektórych z nich muzycy nagrywali swoje albumy, z „Dear You” z 1995 na czele.

Maciej Koprowicz
Tagi: Rock News