04.09.2017 11:24

Zmarł mężczyzna, który wskoczył do ognia na Burning Man Festival

41-latek wskoczył do ognia i niestety zmarł w szpitalu w wyniku odniesionych obrażeń.

Zmarł mężczyzna, który wskoczył do ognia na Burning Man Festival
foto: Polaris / East News

Ostatnimi czasy dużo mówi się o bezpieczeństwie na festiwalach, chociażby na Przystanku Woodstock 2017. Dyskusja może zawrzeć na nowo w związku z wypadkiem, do którego doszło na festiwalu w północnej Nevadzie. 9-dniowy festiwal Burning Man mocno różni się od całej reszty imprez. Wszystko przez nietypową tradycję - corocznie w sobotę pod koniec festiwalu podpalana jest gigantyczna kukła z drewna. Uczestnicy próbują przebiec przez ognisko jako symbol odrodzenia.

Niestety podczas tegorocznej ceremonii doszło do tragedii. 2 września 2017 roku 41-letni Aaron Joel Mitchell przebił się przez ochroniarzy otaczających ognisko i wskoczył w ogień. Szeryf Jerry Allen podał informację, że mężczyzna został uratowany przez strażaków i zmarł potem w UC Davis hospital burn centre w Kalifornii.

Wypadek miał miejsce na oczach 50 000 uczestników, którzy obserwowali sobotnią ceremonię. Festiwal kończy się 4 września 2017 roku. Jak na razie nie podano więcej szczegółów dotyczących tragicznego zajścia.

Czy czujesz się bezpiecznie na festiwalach?

Aleksandra Degórska
Tagi: Rock News