25.04.2018 17:39

Midge Ure (Ultravox): Dostaję miliony wiadomości od gamerów, którzy pokochali moją piosenkę [WYWIAD]

Wokalista Ultravox wraca do Polski z solowymi koncertami – 3 maja 2018 wystąpi w Gdyni, a 4 maja w Warszawie. Z tej okazji Midge specjalnie dla Antyradio.pl opowiedział o swojej nowej płycie „Orchestrated”, planach Ultravox i… grach komputerowych.

Midge Ure (Ultravox): Dostaję miliony wiadomości od gamerów, którzy pokochali moją piosenkę [WYWIAD]
foto: Mike Gray/LFI/Photoshot/REPORTER/EAST NEWS

Zespół Ultravox to dla polskich fanów synonim muzycznych lat 80. i syntezatorowego brzmienia new wave i new romantic. „Vienna”, „Dancing With Tears In My Eyes”, „Hymn”, „The Voice” - między innymi do tych przebojów Ultravox, a także do swoich solowych hitów, z „If I Was” na czele Midge Ure powrócił na swojej najnowszej płycie, „Orchestrated”.

Na krążek, który ukazał się 1 grudnia 2017 trafiły nowe, orkiestrowe aranżacje klasycznych utworów śpiewanych przez Midge’a. Wokalista opowiedział nam o swoich wrażeniach z pracy nad ich nowymi wersjami.

"

To było interesujące doświadczenie, choć czasem trochę dziwne. Najbardziej niezwykłą jego częścią było ponowne śpiewanie utworów sprzed trzydziestu kilku lat. Wiele razy śpiewałem je na żywo, ale przez lata nie wykonywałem ich w studiu. Ciekawie było wrócić do nich i zupełnie inaczej na nie spojrzeć. Śpiewałem je w zupełnie inny sposób, niż za pierwszym razem. To było duże wyzwanie. Ale łatwo było mi się do tego zaadaptować. "

Midge przyznaje, że obawiał się trochę reakcji fanów na nowe aranżacje, ale okazało się, że wielbiciele Ultravox przyjęli je bardzo ciepło, a wręcz dzięki nim pokochali doskonale znane piosenki na nowo.

"

Bałem się, że zrobię z piosenkami coś, co się ludziom nie spodoba. Nie chciałem rujnować ich wspomnień i uczuć związanych z oryginalnymi nagraniami. Udało mi się jednak zrobić coś zupełnie przeciwnego. Ludzie na nowo zakochali się w tych starych piosenkach. Wszystko wyszło idealnie. "

Wokalista opowiedział nam również, z których wersji na „Orchestrated” jest najbardziej zadowolony.

"

W przypadku niektórych piosenek, jak „Dancing With Tears In My Eyes”, aranżacja jest diametralnie inna od oryginału. Oryginalna wersja jest rockowa, bezpośrednia. Nowa jest potężna i smutna. Myślę, że lepiej oddaje historię, opowiedzianą w piosence.

Niektóre utwory, jak „Death In The Afternoon” czy „Man Of Two Worlds” zyskały soundtrackowe, filmowe brzmienie, które bardzo im pasuje. Fantastyczna jest wersja „Lament”, a także otwierający całość „Hymn”. Ta wersja jest idealnym rozpoczęciem koncertu. Jest wielka, potężna. Brzmi dokładnie jak to, co robiliśmy przed laty z Ultravox – to rockowy utwór z wielkim powerem, a do tego z orkiestrą. Gdybym miał wybrać jeden utwór, który najlepiej odzwierciedla ideę albumu, to wskazałbym właśnie „Hymn”. "

Klasyczne czy orkiestrowe wpływy nigdy nie były obce Ultravox – zespół ma wszak w składzie skrzypka, Billy’ego Curriego.

"

Kiedy posłuchasz oryginalnych nagrań Ultravox, to skrzypce pełnią bardzo ważną rolę. Mocno się zaznaczyły w tym, co robiliśmy. Billy Currie jest klasycznie szkolonym skrzypkiem. Klasyczne wpływy w muzyce zespołu słychać za sprawą Billy’ego – w tych jego progresjach akordów, melodiach. Jeśli posłuchasz instrumentalnej warstwy „Death In The Afternoon”, to ma ona bardzo klasyczne progresje akordów. "

A co słychać w tej chwili u Ultravox? Niestety, odpowiedzi na to pytanie nie zna nawet Midge. Dyskografię zespołu, który reaktywował się po kilkunastu latach przerwy, zamyka nagrany w 2012 album „Brilliant”.

"

Absolutnie nie wiem! Niczego nie robiliśmy razem od 4 lat. Wróciliśmy, by nagrać „Brilliant” i zrobić trasę. Nie mówiliśmy o tym, że Ultravox wróci jako zespół na stałe. Wszyscy robimy solowe rzeczy i jesteśmy z tym szczęśliwi. Jeśli kiedyś zechcemy wrócić z nowym materiałem, zagrać trasę, czy nagrać soundtrack do filmu, to to po prostu zrobimy. Nie dyskutujemy o nowych rzeczach w tej chwili. Na razie zostawiamy wszystko tak, jak jest. "

Co nie znaczy, że Midge narzeka na brak zajęć. Niedawno założył nowy zespół o nazwie Band Electronica, który – jak sama nazwa wskazuje – prezentuje bardziej elektroniczne brzmienie, niż Ultravox i zespół towarzyszący wokaliście na solowych koncertach.

"

Z Band Electronica chciałem wrócić do technologii. W tym zespole chcę wykonywać stare, niszowe kawałki Ultravox i solowe z użyciem elektroniki. Ten zespół pozwala mi grać rzeczy, których nie wykonywałem przez długi czas. Wiesz, kiedy dużo koncertujesz, możesz się zmęczyć graniem stale tych samych numerów.

Na koncerty do Polski przyjadę z zespołem, który jest kombinacją Band Electronica i mojego regularnego rockowego bandu. Do setu wrzucę więc kilka ekstra piosenek, których jeszcze w Polsce nie grałem. "

Czy to znaczy, że Midge porzucił rocka na rzecz elektronicznego popu? Nic z tych rzeczy!

"

Niee! To nie tak. Określa się czasem Ultravox jako zespół elektroniczny, ale pamiętaj, że my po prostu byliśmy zespołem rockowym, który używał elementów elektronicznych. Łączyliśmy tradycyjne rockowe instrumentarium – gitary, bas, perkusję i klawisze – z nowoczesnymi technologiami, jakimi wtedy były syntezatory, automaty perkusyjne i sekwencery. To kombinacja tych wszystkich elementów dała Ultravox wyjątkowe brzmienie i tak było zawsze. Ale ja przede wszystkim jestem gitarzystą. To, czy w mojej muzyce jest więcej elementów rockowych, czy elektronicznych zależy od tego, z jakim zespołem akurat gram. W Band Electronica jest więcej elektroniki, ale gitary i tak są tam obecne. "

Skoro mowa o technologii… W 2014 roku utwór Midge’a pojawił się w grze komputerowej, „Metal Gear Solid V: Ground Zeroes”. Wykorzystano tam „The Man Who Sold The World” Davida Bowiego w wersji Ure’a z 1982 roku. Dzięki temu utworowi publiczność wokalisty znacznie się poszerzyła. To nie jedyny ślad twórczości Brytyjczyka we współczesnej popkulturze – w 2016 roku „Dancing With Tears In My Eyes” można było usłyszeć w polskim filmie „Ostatnia rodzina”. Midge komentuje:

"

Niedawno byłem na lunchu z moim przyjacielem, Hideo Kojimą. To on stworzył bardzo popularną grę „Metal Gear Solid”. Od czasu jej premiery dostaję miliony wiadomości od młodych gamerów, którzy dzięki niej zakochali się w tamtej piosence. Nagrałem ją we wczesnych latach 80. Czasem muzyka, użyta w odpowiednim kontekście jest postrzegana przez ludzi w zupełnie innym świetle. I dzięki temu można zdobywać nową publiczność, co jest wspaniałe. Nigdy nie słyszałem o filmie, o którym mówisz. Mam nadzieję, że był popularny w Polsce. "

Skoro była mowa o grze, to skorzystałem z okazji i zapytałem Midge’a, czy jest fanem gier komputerowych. Poleciłem mu przy tej okazji też pewną popularną polską produkcję…

"

Kiedy wykorzystano piosenkę w grze, to zacząłem w nią grać z córkami. Ale one są za dobre i nie mogę już z nimi grać (śmiech). Denerwuję się i frustruję, gdy akcja dzieje się zbyt szybko. Serce wtedy bije zbyt szybko, to nie jest dla mnie dobre. Wolę swój mały świat tworzenia muzyki w studiu. Wtedy też muszę siedzieć przy komputerze i to mi wystarczy, już nie muszę grać w gry.

„Wiedźmin”? „The Witcher”? OK. Poszukam tej gry. Powiem córkom, one ciągle w coś grają na PlayStation. "

Wspomniany David Bowie, zmarły w 2016 roku, zawsze był dla Midge’a wielkim wzorem. Niedawno wokalista miał okazję złożyć mu jeszcze jeden hołd – 9 lutego 2018 wystąpił z włoskim zespołem Decibel na… festiwalu piosenki włoskiej w San Remo. Razem wykonali dedykowany Bowiemu utwór „Lettera dal Duca”.

"

Zostałem zaproszony przez Decibel, włoski zespół rockowy. Zaczęli grać jeszcze w czasach punka, 1976-77. Byli wielkimi fanami Ultravox. Niewiele wiedziałem o tym zespole. Napisali do mnie i opowiedzieli, jak oglądali Ultravox w Mediolanie w 1983. Zobaczyli nas ponownie w Mediolanie 4 lata temu, na trasie Brilliant. Chcieli mieć na festiwalu jednego międzynarodowego gościa i poprosili mnie, bym zaśpiewał z nimi jedną piosenkę. Opowiada o pisaniu listu do Davida Bowiego. Urzekło mnie, że nawiązali do tego artysty, więc się zgodziłem. To była bardzo interesująca współpraca. Uwielbiam Włochy. "

Midge uwielbia też Polskę i doskonale wspomina każdą wizytę w naszym kraju.

"

Najlepiej wspominam pierwszą wizytę w Warszawie, we wczesnych latach 80. Wówczas niewiele zespołów z Zachodu jeździło do Polski. Reakcja polskiej publiczności była fantastyczna. To było niesamowite widzieć, jak ludzie bardzo kochają tu Ultravox. To było coś zupełnie innego, niż na Zachodzie. Niewiele jest miejsc, w których wchodzę na scenę, a publiczność zdaje się znać każdą piosenkę. To zawsze dzieje się w Polsce. Nie mogę się doczekać, aż wrócę do waszego kraju. "

Midge Ure – koncerty w Polsce w 2018

Wokalista Ultravox przyjedzie do Polski z dwoma solowymi koncertami już w maju. 3 maja 2018 wystąpi w Gdyni w klubie Atlantic, a  4 maja 2018 zagra w Warszawie w klubie Progresja. Bilety na koncert w Gdyni dostępne na eBilet.pl.

Maciej Koprowicz
Tagi: Wywiady Midge Ure Ultravox