06.03.2018 17:27

Richie Faulkner: Judas Priest nie brzmi jak zespół, który gra od 50 lat [WYWIAD]

9 marca 2018 ukaże się 18. album studyjny Judas Priest, „Firepower”. O kulisach tego rzeczywiście ognistego i energetycznego wydawnictwa opowiedział Antyradio.pl gitarzysta zespołu, Richie Faulkner.

Richie Faulkner: Judas Priest nie brzmi jak zespół, który gra od 50 lat [WYWIAD]
foto: Romana Makówka/Antyradio.pl

Słuchając nowych nagrań Judas Priest trudno uwierzyć, że kariera tego zespołu rozpoczęła się… w latach 60. XX wieku. Brytyjska legenda heavy metalu jest w fenomenalnej formie, o czym przekonują trzy najnowsze single grupy,  „Lightning Strike”, „Firepower” i „Never The Heroes”.

Utwory te znajdą się na najnowszym, osiemnastym już albumie studyjnym Judas Priest, który trafi do sklepów 9 marca 2018. Otrzymał on tytuł „Firepower” i trzeba przyznać, że trudno o bardziej trafny – nowa muzyka Brytyjczyków ma w sobie zarówno ogień, jak i siłę.

Gitarzysta zespołu, Richie Faulkner również uważa, że tytuł doskonale reprezentuje zawartość muzyczną albumu. Powiedział nam:

"

Czujemy, że w tej muzyce jest ogień i intensywność, dlatego zdecydowaliśmy się na tytuł „Firepower”. Kiedy ujawniliśmy tytuł w mediach społecznościowych, fani oczywiście próbowali rozgryźć jego znaczenie. A teraz możemy pokazać dowody, że nie jest on przypadkowy. W tej muzyce można usłyszeć intensywność, poświęcenie i pasję. "

W jednym z wywiadów wokalista zespołu, Rob Halford stwierdził, że na „Firepower” Judas Priest brzmi jak młody metalowy zespół. Czyżby to zasługa najmłodszego w kapeli Richiego? 38-letni gitarzysta komentuje:

"

Hej, nie jestem już taki młody! Jestem tylko młodszy od reszty zespołu. Tylko Rob może mówić w swoim imieniu, ale zgadzam się z nim. Na nowej płycie Priest w ogóle nie brzmi jak zespół, który działa w przemyśle muzycznym od 50 lat. Brzmi jak zespół, który jest młody, świeży i intensywny. Słychać to w piosenkach, wykonaniu i produkcji.

Na tej płycie zespół brzmi jak klasyczny Judas Priest, ale jednocześnie jest pełen życia. Nie sądzę, że w dosłownym sensie brzmi jak młodsze od nas kapele, nie to Rob miał na myśli. Chodziło mu o brzmienie, zaciekłość, energię zespołu, który z pewnością nie brzmi jak wykonawca z 50 latami stażu na scenie. "

Za kompozycje wszystkich utworów na płycie odpowiada trio Rob Halford-Richie Faulkner-Glenn Tipton. Jak wyglądał proces twórczy „Firepower”? Faulkner wyjaśnia:

"

Dla mnie zawsze praca nad albumem zaczyna się na długo przed naszymi sesjami kompozytorskimi. Tak było i tym razem. Zbierałem już pomysły, melodie i riffy w trakcie trasy „Redeemer Of Souls Tour”. Kiedy spotkaliśmy się we trójkę na sesji wspólnego pisania, miałem już całe tony pomysłów. Nie znaczy to, że je wszystkie wykorzystałem, ale z pewnością postawiło to mnie w dobrej pozycji na początku prac nad płytą.

Glenn i Rob postępują tak samo. Spotykamy się, przynosimy szkice, a potem rodzą się piosenki. Przynosiłem pomysł, Glenn do niego coś dodawał, potem Rob coś dorzucał i okazywało się, że wszystko świetnie pasuje. To jest bardzo fair, że nasza trójka wspólnie pracuje nad piosenkami. Wkład jest w pełni potrójny.

Na potrzeby sesji nagrywaliśmy demówki. Mieliśmy dużo piosenek w wersji demo i zanosiliśmy je Scottowi [Travis, perkusista], Ianowi [Hill, basista] i producentom [Tomowi Allomowi i Andy’emu Sneapowi]. Kiedy przychodziło do sesji nagraniowej, każdy z nas już znał te utwory, więc wspólnie mogliśmy je grać, próbować i udoskonalać. Tak wygląda w Judas Priest droga od pomysłu do nagrania. "

Ponieważ w każdej nowej kompozycji Faulkner „maczał palce”, trudno mu wskazać ulubione nagranie z nowej płyty Judas Priest.

"

To się cały czas zmienia. Jednego weekendu to może być „Evil Never Dies”, innego „Rising From Ruins”, jeszcze innego „Never The Heroes”. Na płycie jest wiele utworów, których uwielbiam słuchać. Kocham je wszystkie jak dzieci – rodzimy je, patrzymy, jak dorastają i jak ruszają w świat. "

Na płycie szczególnie zwraca uwagę potężny, ciężki i dynamiczny utwór, który dał tytuł całej płycie – „Firepower”. Brzmi niemalże jak kawałek thrashmetalowy! Co na to Richie?

"

Wyjątkowo uwielbiam utwór tytułowy. To potężne oświadczenie Judas Priest i heavy metalu w 2018 roku. Są tu pewne elementy thrashowe. Jestem w 99% pewien, że ten rytm, który słychać w zwrotce jeszcze nigdy nie był grany w żadnym utworze Judas Priest. To najszybszy motyw na podwójnej stopie, jaki kiedykolwiek zagrał Scott.

Co do elementu thrashowego… Wiesz, Judas Priest i Black Sabbath zdefiniowały to, czym jest heavy metal. Te zespoły zrodziły miliony metalowych kapel na całym świecie i cały szereg różnych stylów – speed metal, thrash metal, power metal i tak dalej. Jeśli te style zrodziły się z muzyki Judas Priest, to ich elementy mogą się czasem pojawić w jego utworach i to nic złego. "

Część druga wywiadu z Richiem Faulknerem już niedługo na Antyradio.pl!

„Firepower” Judas Priest – tracklista:

  1. „Firepower”     
  2. „Lightning Strike”
  3. „Evil Never Dies”            
  4. „Never the Heroes”      
  5. „Necromancer”              
  6. „Children of the Sun”   
  7. „Guardians”      
  8. „Rising from Ruins”       
  9. „Flame Thrower”           
  10. „Spectre”           
  11. „Traitors Gate”
  12. „No Surrender”              
  13. „Lone Wolf”      
  14. „Sea of Red”

Judas Priest – koncert w Polsce w 2018

Nowe piosenki Judas Priest z pewnością wykona na koncercie w Polsce – zespół zagra w Katowicach w Spodku 13 czerwca 2018. Tego samego wieczoru wystąpi także Megadeth. Bilety w cenach od 190 do 400 zł można zakupic na eBilet.pl.

Maciej Koprowicz
Tagi: #Judas Priest #Rock News #Wywiady