Pogoda
28.11.2017 10:23

14-latek pozwany przez dewelopera za oszukiwanie w grze

To zaczyna już wyglądać na spiralę zbrojeń – twórcy Fortnite zdecydowali się pozwać graczy, który używali cheatów w grze. Na liście znalazł się między innymi nastolatek, który korzystał z aim bota podczas polowań na graczy streamujących rozgrywkę.

14-latek pozwany przez dewelopera za oszukiwanie w grze
foto: materiały prasowe

Do tej pory najcięższą karą, jaką stosowali deweloperzy, było banowanie graczy, którzy nie przejmowali się grą fair.

Osoby korzystające z cheatów – najpopularniejszym w sieciowych strzelankach jest aim bot, czyli automatyczne celowanie do przeciwników – mogą przynieść studiom tworzącym gry duże straty finansowe, jako że odstraszają od tytułów uczciwych graczy.

Między innymi z tego powodu Blizzard, twórcy Overwatcha, wkroczyli na batalię sądową z programistami sprzedającymi narzędzia pozwalającymi oszukiwać podczas rozgrywki.

Pozwany nastolatek ma na swoim koncie dodatkowe grzeszki – nie tylko korzystał z aim bota, lecz także dopuszczał się procederu zwanego stream snipingiem. „Zabawa” polega na obserwowania gracza pokazującego rozgrywkę na żywo, lokalizowanie go na podstawie szczegółów transmisji i zabijanie raz za razem w grze.

Jak łatwo się domyślić, nie robi to zbyt dobrej reklamy opisywanemu tytułowi – gra, w której nieustannie się ginie, nie zostanie raczej uznana przez widzów za atrakcyjną.

Epic, deweloper stojący za Fortnite, deklaruje niewzruszone stanie na straży prawa i sprawiedliwości w swoich grach. Jako powód do skierowania sprawy do sądu podają naruszenie praw autorskich do kodu, którego dopuszczają się osoby korzystające z cheatów zmieniających działanie gry.

"

Nie akceptujemy oszukiwania i naruszania własności aktualnej przez nikogo, niezależnie od jego wieku. Oszustów traktujemy bardzo poważnie i będziemy korzystać ze wszystkich możliwości, żeby nasze gry dawały radość, były fair i pozwalały na sprawiedliwe rywalizowanie pomiędzy graczami. "

Pozwanie 14-latka jest ciekawym posunięcie – najprawdopodobniej w chwili składania pozwu deweloper nie widział, że za nickiem w grze kryje się nieletni. W obronie syna stanęła matka, która wytyka luki w rozumowaniu studia (tłumaczy między innymi, że nie wydała synowi pozwolenia na granie, co jest wymagane w zasadach korzystania z tytułu) – między innymi wskazuje na brak możliwości pozywania osoby, która nie jest dorosła w świetle prawa.

Wśród komentarzy internautów można znaleźć opinię, że Epic stara się znaleźć źródła dochodów, żeby zmniejszyć stratę, jaką ponieśli tworząc Fortnite. Gra nie cieszy się zbyt dużą popularnością – przegrała rywalizację o względy graczy z Overwatchem.

A Wam zdarza się pomagać sobie trochę w grach?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: Gry