Pogoda
23.06.2020 11:45

38 stopni Celsjusza na Syberii. Nowy, smutny rekord Arktyki

W Wierchojańsku na Syberii odnotowano temperaturę wynoszącą 38 stopni Celsjusza. To o 18,2 stopnia więcej, niż notowano średnio w ciągu ostatnich 100 lat. Pomiar czeka jeszcze na weryfikację.

termometr pokazujący upał
foto: Shutterstock

Wierchojańsk uznawany jest za jedno z najzimniejszych miejsc na Ziemi. W zimie w rosyjskim mieście temperatury spadają do nawet -50 stopni Celsjusza. Lato jest ciepłe, rzadko kiedy jednak notowano tam więcej niż 20 stopni C.

Dane pokazujące zmiany klimatyczne na świecie pokazują, że to właśnie Syberia jest miejscem najpoważniejszych anomalii. W maju 2020 roku temperatury w kojarzonej zazwyczaj z przenikliwym zimny krainie były wyższe od średnich o około 10 stopni C.

las w zimie widziany z góry
las w zimie widziany z góry
Przeczytaj także Rekord gorąca na Syberii. 30 stopni na kole podbiegunowym

Naukowcy są spływającymi z Syberii danymi mocno zaniepokojeni: według opracowanych modeli postępującej katastrofy klimatycznej tak wysokie odstępstwa od normy nie powinny pojawić się w tej części świata przed 2100 rokiem. Koniec może być bliższy, niż do tej pory sądziliśmy.

38 stopni Celsjusza na Syberii. Takie ocieplenie miało wystąpić dopiero w 2100 roku

W 2020 roku na Syberii odnotowano wiele anomalii temperaturowych. 23 maja 2020 w syberyjskim miejsce Chatanga położonym głęboko w kole podbiegunowym zmierzono 25,5 stopnia Celsjusza, co oznacza pobicie rekordu o dobre 12 stopni.

W Polsce zmiany klimatyczne prowadzą do pogłębienia problemów z wodą: od kilku lat w naszym kraju mamy do czynienia z suszą, a według rządowych prognoz województwo łódzkie może w przyszłości stać się pustynią.

Gwałtowne deszcze i związane z nimi podtopienia nie są oznaką ustępowania suszy, wręcz przeciwnie: to kolejny dowód na zmiany klimatyczne.

Katastrofa klimatyczna to prawdziwy koniec świata, który zbliża się do nas szybciej niż się do tej pory spodziewaliśmy. Niestety, te kluczowe dla przetrwania ludzkości zagadnienia nie są poruszane podczas kampanii wyborczej.

Zobacz także: 11 000 naukowców ogłosiło alarm klimatyczny. „Czekają nas cierpienia nie do opisania”

Martwicie się katastrofą klimatyczną?