Agencja e-sportowa zgłosiła Polsat do KRRiT za transmisje CS:GO

Jakub Gańko
17.02.2017 10:19
Agencja e-sportowa zgłosiła Polsat do KRRiT za transmisje CS:GO Fot. materiały prasowe + Bóg Pejnta

Organizator rozgrywek e-sportowych złożył do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji pismo w sprawie transmisji meczów CS:GO na Polsacie, ponieważ gra epatuje przemocą. Tak, dobrze przeczytaliście.

Jako fani muzyki rockowej i metalowej znamy ten problem. Pewnie większość z nas miała w swoim życiu do czynienia z sytuacjami, kiedy nasze ulubione zespoły były oskarżane np. o satanizm. Większość z takich oskarżeń jest oczywiście wyssana z palca i pochodzi od osób kompletnie niezorientowanych w temacie. Teraz wyobraźcie sobie, że np. wytwórnia wydająca taką „satanistyczną” kapelę donosi na stację telewizyjną, która transmitowała jej koncert.

Do czegoś podobnego doszło właśnie w tym przypadku. W środowisku graczy bowiem wciąż zdarza się, że ich ulubiona rozrywka jest oskarżana o demoralizację młodzieży, promowanie przemocy i prowokowanie do rozlewu krwi. Myśleliśmy jednak, że to już głównie domena naszych babć, ewentualnie ich kółek różańcowych. Okazuje się jednak, że podobny sposób myślenia reprezentuje... organizator rozgrywek e-sportowych.

Ale od początku. W styczniu 2017 roku Polsat Sport News wyemitował transmisje rozgrywek LCS League of Legends i Eleague Counter-Strike: Global Offensive. Był to kolejny ważny krok w popularyzacji e-sportu, dla którego Polska to bardzo ważny punkt, choćby ze względu na organizowane w Katowicach światowe finały Intel Extreme Masters. Niestety, transmisje CS:GO musiały zostać przeniesione na mało atrakcyjną godzinę 23. Teraz wiemy dlaczego.

Za wszystko odpowiada Fantasy Expo, organizator rozgrywek e-sportowych, m.in. we wspomniane CS:GO, dla którego inicjatywa Polsatu była poważnym policzkiem. Agencja postanowiła więc donieść na stację do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, kierując się... cokolwiek kuriozalnym tokiem myślenia.

W piśmie, do którego dotarł serwis Antyweb, czytamy między innymi, że gra naraża małoletnich odbiorców na epatowanie przemocą:

W grze wykorzystuje się wirtualne odpowiedniki broni palnych, materiałów wybuchowych, narzędzi ostrych i innych przedmiotów, które również w rzeczywistości mogą służyć do ranienia lub zabijania osób. Co istotne, eliminowane mogą być również postaci bezbronne, pozbawione jakichkolwiek możliwości obrony lub reakcji na zachowania gracza. „Śmierć” postaci przedstawiona jest w sposób realistyczny, z uwidocznieniem wirtualnej krwi i oznak cierpienia, charakterystycznych dla umierającej osoby.

Fantasy Expo zaprezentowało więc podręcznikowe streszczenie przeciwników gier komputerowych i wideo, z którymi gracze walczą od wielu lat - a e-sport jest ważnym filarem pokazującym, że tego typa rozrywka może mieć jednak dobry wpływ na młodych ludzi, a nawet stanowić dla nich realną drogę do niemałej kariery. Dla przykładu polski zespół Virtus.pro przywiózł z chińskiego turnieju 2,4 mln zł.

Niestety, w obliczu powyższego „donosu” Polsat zdecydował się na przeniesienie transmisji na późne godziny nocne. Zainteresowanym tematem graczom zrobiło to niewielką różnicę - oni i tak oglądają takie turnieje głównie na Twitchu - zaprzepaszczono jednak dobrą okazję na ukazanie tematu szerszej grupie odbiorców.

Co sądzicie o postępowaniu Fantasy Expo?

Elektronika sportowa - męski świat technologii

Jakub Gańko Redaktor antyradia
Polub Antyradio na Facebooku
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.