Pogoda
25.02.2020 12:14

Alec Baldwin wycofał pozew przeciwko Polakowi? Poszło o kłótnię o miejsce parkingowe

W listopadzie 2018 roku doszło do niecodziennej sytuacji, w której Alec Baldwin pobił przedsiębiorcę polskiego pochodzenia, gdy panowie pokłócili się o miejsce parkingowe.

Alec Baldwin
foto: Michael Brochstein/Sipa USA/East News

Według portalu PageSix, Alec Baldwin będzie musiał wycofać pozew przeciwko mężczyźnie, który kilka miesięcy temu oskarżył go o pobicie na parkingu (opisywany incydent miał miejsce w listopadzie 2018 roku). Jednak według prawników pracujących nad sprawą, niska szkodliwość społeczna czynu i niewielkie konsekwencje wynikające z całego zajścia powodują, że sąd zamierza zająć się bardziej priorytetowymi sprawami. 

Alec Baldwin wycofa pozew przeciwko Polakowi?

Jak przyznał jeden z nich w rozmowie z PageSix:

"

W otrzymanym wniosku znajduje się wiele fałszywych oświadczeń. Te będziemy obalać na rozprawie. Istnieją jednak prawdziwe przypadki z udziałem osób, które faktycznie zostały ranne i potrzebują oraz zasługują na dostęp do naszych akt. Sprawa pana Cieszkowskiego przeciwko Alecowi Baldwinowi do takich nie należy. "

Alec Baldwin zaatakował Polaka, bo ten powiedział do niego "spier*alaj"
Alec Baldwin zaatakował Polaka, bo ten powiedział do niego "spier*alaj"
Przeczytaj także Alec Baldwin zaatakował Polaka, bo ten powiedział do niego "spier*alaj"

Do spornej sytuacji doszło niedaleko domu Baldwina w Nowym Jorku. Mężczyzna szukał miejsca parkingowego. Sprzed nosa zabrał mu je 49-letni Polak, Wojciech Cieszkowski. Baldwin się zdenerwował i krzyknął do niego "co ty robisz?". Mężczyzna odpowiedział mu krótko "spier*alaj".

Według informacji z zachodnich mediów i relacji świadków, doszło do rękoczynów. Cieszkowskiemu nic się nie stało, a w wywiadzie z pagesix.com opowiedział jedynie, że jest obolały. Baldwin został oskarżony o pobicie i agresywny atak. Po incydencie został aresztowany przez policję i zabrany na komisariat w Nowym Jorku. 

Pod koniec stycznia 2019 roku Baldwin stanął przed nowojorskim sądem. Aktor przyznał się do winy, ale zaznaczył, że nie uderzył Cieszkowskiego, a jedynie go popchnął. Nie zaprzeczał jednak, że doszło do szamotaniny na parkingu. Sąd uznał, że Baldwin jest winny nękania drugiego stopnia i zawiesił karę pod warunkiem, że gwiazdor zapisze się na terapię radzenia sobie z agresją i uiści karę grzywny w wysokości 120 dolarów. 

Alec Baldwin
Alec Baldwin
Przeczytaj także Polak pozwany przez Aleca Baldwina. "To desperacka taktyka mająca na celu uciszenie"

Uważacie, że to dobra decyzja sądu?