Andy Murray kontra Jaguar

25.06.2016 13:00
Andy Murray kontra Jaguar Fot. kadr z wideo

Producenci samochodów dwoją się i troją, żeby w reklamach pokazać swoje produkty od jak najlepszej strony. Przyciągać mają również światowe sławy, takie jak Andy Murray.

Szkocki tenisista podjął wyzwanie Jaguara. Zmierzył się w rywalizacji, mającej  przywodzić na myśl profesję, z której on sam słynie. Na samochodach brytyjskiego producenta – XE, F-Type SVR i zupełnie nowej wyczynowej Formule E – umieszczono tarcze. I właśnie w nie miały trafić piłki tenisowe uderzane przez rakietę Andy’ego Murraya. Brzmi nieskomplikowanie.

Jednak w rzeczywistości jest zupełnie inaczej. A wszystko dlatego, że samochody podczas tego wyzwania nie stoją w miejscu, tylko są w ruchu. Naturalnie rzecz biorąc, rywalizacja rozpoczęła się od najsłabszego modelu XE. Po chwili do boju wkroczył F-Type SVR napędzany 5-litrowym silnikiem V8 o mocy 575 KM i 700 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Na samym końcu przyszła pora na Formułę E:

Jak już było po wszystkim, naprzeciwko siebie stanął Andy oraz kierowca zasiadający za sterami każdego z aut, czyli John McEnroe. O swoich wrażeniach wspomniał sam Murray:

Serwowanie w tenisie podczas rozgrywek z najlepszymi graczami na świecie jest ciężkie, ale próba trafienia w samochód wyścigowy pędzący 260 km/h było najtrudniejszym zadaniem i najbardziej unikatowym jakiego kiedykolwiek miałem okazję się podjąć.

Swojego rywala nie oszczędzał McEnroe:

Nie dawałem Andy’emu fory. Miałem dużo satysfakcji w momencie, kiedy dowiedział się, że to ja prowadziłem te wszystkie samochody. Ten moment był bezcenny. Widziałem parę razy w życiu jak Murray źle reagował, ale nigdy tak mocno go nie poniosło.

Poza tymi dwoma gwiazdami świata tenisowego, warto również zwrócić uwagę na sztandarowy model w gamie Jaguara, czyli F-Type SVR. To najszybszy seryjnie produkowany przez brytyjską markę samochód, który od 0 do 100 km/h rozpędza sie w 3,5 s i jest w stanie pomknąć nawet 322 km/h. 700 Nm maksymalnego momentu obrotowego trafia na obie osie za pośrednictwem 8-biegowej przekładni automatycznej.

I właśnie w takim aucie Jaguar oferuje przejażdżkę na torze Nurburgring za „jedyne” 295 euro za 30-minutową sesję.

Podoba Wam się to wyzwanie?

Redaktor antyradia
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.