Autor hitu „I Like To Move It”, Erick Morillo, nie żyje. Słynny DJ miał 49 lat
02.09.2020 10:33
Autor hitu „I Like To Move It”, Erick Morillo, nie żyje. Słynny DJ miał 49 lat Fot. . Everett Collection/East News

DJ Erick Morillo, znany także pod pseudonimem Reel 2 Real, zmarł w Miami Beach w wieku 49 lat. Dokładne przyczyny śmierci mężczyzny są w tym momencie nieznane.

Jak podają zagraniczne źródła, ciało Ericka Morillo zostało znalezione w jego mieszkaniu w Miami Beach rano we wtorek 1 września, po tym jak policja otrzymała tajemniczy telefon. Gdy służby medyczne oraz policja pojawiły się w budynku mężczyzny w centrum Miami Beach, nie stwierdzono żadnych oznak włamania, bądź innych oznak zewnętrznego atakuDokładne przyczyny śmierci zbadać ma zatem egzaminator sądowy z The Miami-Dade Medical Examiner’s Office.

Przeczytaj także

Słynny hit artysty

Morillo, którego kariera rozpoczęła się na początku lat 90., gdy wydał kawałek „The New Anthem”, zyskał sławę, dzięki utworowi „I Like To Move It”, który później wielokrotnie wykorzystywany był w różnego rodzaju przeróbkach.

Piosenka zyskała nową megapopularność, gdy stała się znakiem charakterystycznym filmów z serii „Madagaskar”, które trafiły do kin w latach 2005-2012. Tam utwór śpiewany był przez postać Króla Juliana, któremu w oryginale głosu użyczał Sasha Baron Cohen. W polskiej wersji językowej, zatytułowanej „Wyginam Śmiało Ciało”, głosu bohaterowi użyczał Jarosław Boberek.

Podczas trwania swojej kariery, podczas której współpracował z takimi muzykami, jak Marc Anthony, „Little” Louie Vegą, czy El General, został trzykrotnie uhonorowany nagrodą dla Najlepszego DJa muzyki House oraz najlepszym Międzynarodowym DJ-em. Co ciekawe – w 2012 w Union City w stanie New Jersey, gdzie spędził znaczną część życia jako nastolatek, burmistrz miasta nazwał część ulicy jego imieniem – Erick Morillo Way.

Przeczytaj także

Kontrowersje wokół artysty

W ostatnim czasie mężczyzna stał się twarzą niemałego skandalu. Na początku sierpnia został oskarżony o gwałt i pobicie młodej kobiety. Do zdarzenia miało dojść w grudniu zeszłego roku, gdy młoda kobieta, również DJ-ka, która współpracowała z nim podczas prywatnej imprezy w domu na Star Island, miała udać się do mieszkania Morillo po skończeniu pracy.

Jak podaje portal Movieweb, powołując się na raporty policyjne, do których dotarł portal TMZ oraz stacja telewizyjna NBC Miami, kobieta najpierw miała odmówić kilku propozycjom mężczyzny, z których niektóre były w charakterze seksualnym, a następnie udać się spać do jednej z prywatnych sypialni. Gdy później obudziła się w środku nocy, zorientowała się, że leży nago na łóżku, a nad nią stoi roznegliżowany Morillo.

Przeczytaj także

Przerażona kobieta wybiegła z domu i zadzwoniła na policję. Tam została przetestowana z pomocą tzw. rape-kit, zestawu, mającego sprawdzić czy dokonano gwałtu, który potwierdził obecność DNA mężczyzny w jej organizmie.

6 sierpnia sprawa trafiła do sądu. Morillo podczas trwania procesu ani razu nie przyznał się do winy. Proces był jednak wciąż w toku, gdy do wszystkich dotarła informacja nt. nagłej śmierci mężczyzny.

Czytaj także: Ron Jeremy z kolejnymi zarzutami o napaść seksualną. Gwiazdorowi porno grozi 250 lat więzienia.

Michał Kaczoń
Michał Kaczoń Redaktor antyradia
Polub Antyradio na Facebooku
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.