Pogoda
20.08.2020 13:40

BMW wjechało na chodnik i zabiło mężczyznę przed przejściem. Prokuratura: winna jest pasażerka

Winną śmiertelnego potrącenia pieszego w Sztutowie jest pasażerka. Do takich wniosków doszła prokuratura badająca sprawę wypadku, do jakiego doszło w nadmorskiej miejscowości 15 sierpnia 2020 roku.

przejście dla pieszych
foto: Shutterstock

Samochód marki BMW potrącił w Sztutowie 47-latka szykującego się do wejścia na przejście dla pieszych. Kierowca nie zatrzymał się, żeby udzielić pomocy, a auto już po 50 metrach uderzyło w znak informacyjny oraz płot ogradzający posesję. Potrąconego mężczyzny, mimo podjętej reanimacji, nie udało się uratować.

Policja zatrzymała trzech pasażerów samochodu: 22-letnią kobietę i dwóch mężczyzn w wieku 32 i 33 lat. Kierowca zbiegł z miejsca wypadku, ale po kilku dniach sam zgłosił się do prokuratury.

Pijanego kierowcę zatrzymał jeszcze bardziej pijany pieszy. Kuriozalna sytuacja
Pijanego kierowcę zatrzymał jeszcze bardziej pijany pieszy. Kuriozalna sytuacja
Przeczytaj także Pijanego kierowcę zatrzymał jeszcze bardziej pijany pieszy. Kuriozalna sytuacja

Jak się okazało w trakcie prowadzonego przez Prokuraturę Rejonową w Malborku śledztwa, to nie kierujący jest najprawdopodobniej sprawcą wypadku, tylko pasażerka, która przyznała się już do winy.

Pasażerka BMW winna śmiertelnego potrącenia na przejściu dla pieszych. Niecodzienny wynik śledztwa

Informacjami zdobytymi podczas dochodzenia podzieliła się z „Gazetą Wyborczą” prokurator Grażyna Wawryniuk.

"

Kobieta przyznała się do winy. Zeznała, że w wyniku kłótni z prowadzącym chciała wysiąść z pojazdu. Chwyciła i skręciła kierownicę i pojazd zjechał na chodnik, gdzie potrącił oczekującego na przejściu dla pieszych mężczyznę. Kierowca zbiegł z miejsca zdarzenia, najprawdopodobniej był pod wpływem alkoholu, tak jak zatrzymana pozostała trójka jadąca tym samochodem. "

22-letniej kobiecie grozi 8 lat pozbawienia wolności. Karę 3 lat więzienia za nieudzielenie pomocy ofierze może usłyszeć kierowca, który zgłosił się na policję 3 dni po wypadku. Mężczyzna zeznał, że nie zauważył nawet potrącenia, a uciekł gdyż bał się konsekwencji za zniszczenie ogrodzenia.

Zobacz także: Policja zmieniła malowanie radiowozów. Pojawią się elementy z Niemiec, Wielkiej Brytanii i USA

Umiecie udzielać pierwszej pomocy?