Bezprecedensowe wystawienie Całunu Turyńskiego. Tysiące ludzi obejrzało transmisję na żywo w telewizji i internecie [WIDEO]

11.04.2020 18:22
Całun Turyński |undefined Fot. EAST NEWS (zdjęcie poglądowe)

Tysiące ludzi z całego świata obejrzało na żywo nadzwyczajne wystawienie Całunu Turyńskiego. Celebracja i modlitwa spowodowana była epidemią koronawirusa.

Jeden z najczęściej analizowanych naukowo przedmiotów w historii ludzkości, zostaje wystawiony na widok publiczny bardzo rzadko. Tym razem wydobycie ze skarbca, stanowiącego jedną z największych zagadek współczesnej nauki artefaktu, miało związek z epidemią koronawirusa.

Wystawienie Całunu Turyńskiego na widok publiczny

Całun jest niezwykle rzadko wystawiany na widok publiczny. Tym razem to szczególne wydarzenie było nawiązaniem do tradycji, zgodnie z którą, św. Karol Boromeusz modlił się przed płótnem o ustanie zarazy w XVI wieku.

Przeczytaj także

Półgodzinną modlitwę przed Całunem transmitowano na cały świat z kaplicy Świętego Całunu katedry pw. św. Jana Chrzciciela w Turynie, w północnych Włoszech. Modlitwę i kontemplację prowadził abp Cesare Nosiglia.

O zorganizowanie tej modlitwy prosiły mnie tysiące ludzi pragnących właśnie w tym trudnym czasie zarazy wpatrywać się w oblicze z Całunu. Będziemy przede wszystkim dziękować Bogu za wielki dar, jakim jest dla nas Jezus, a zarazem wzywać Jego pomocy i wsparcia w tej tragicznej sytuacji

– stwierdził w zapowiedzi tego historycznego wydarzenia abp Nosiglia.  

Czym jest Całun Turyński i dlaczego wzbudza tak wiele kontrowersji?

Świat od lat zastanawia się, czy Całun Turyński to autentyczny relikt, który okrywał Jezusa Chrystusa po męczeńskiej śmierci czy coś zupełnie innego, czego powstania i pochodzenia nie da się jednoznacznie wytłumaczyć. Każde kolejne badania zbliżają naukowców do odpowiedzi na to pytanie.

Lniane płótno o wymiarach 4,37 na 1,13 metra jest bodaj najlepiej zbadanym obiektem muzealnym na świecie. Na zgłębienie jak dotąd nieodkrytej tajemnicy zabytku poświęcono tysiące godzin pracy naukowej.

Tajemnicze płótno ukazuje realistyczny obraz człowieka odwzorowany na materiale. Widać na nim wiele szczegółów i nadających mu trójwymiarowości tonalnych cieni.

Można się w nim dopatrzeć otarć kolan, rozległych ran pleców wynikających z bicia ostrym podłużnym narzędziem, przebitych i zdeformowanych nadgarstków, rany kłutej klatki piersiowej oraz licznych śladów krwi i osocza.
 
Artefakt zawiera ślady roślinnego i ludzkiego DNA.

Chrześcijanie wierzą, że ten niewielki skrawek materiału dwa tysiące lat temu owijał ciało Jezusa Chrystusa po ukrzyżowaniu. Naukowcy po przeprowadzeniu wielu badań nie wykluczają ani tego, że Całun Turyński może być fałszywy, ani nie zaprzeczają jego autentyczności. Kościół Katolicki nigdy oficjalnie nie wypowiedział się w sprawie autentyczności Całunu Turyńskiego.

Zobacz również: Płonie skażona strefa w Czarnobylu. Czy grozi nam promieniowanie?  

Romana Makówka
Romana Makówka Redaktor antyradia
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.