Bitwa nad Norymbergą. Jak średniowieczni kronikarze opisywali UFO?

09.04.2021 09:47
UFO w średniowieczu Fot. KTSDesign/Science Photo Library RF/East News

Większość osób sądzi, iż fenomen UFO dotyczy wyłącznie XX wieku. Jednak to absolutnie nie prawda.

Słowo "UFO", oznaczające niezidentyfikowany obiekt latający, pojawiło się w okresie zimnej wojny, jednak samo zjawisko opisywano setki, a nawet tysiące lat wcześniej.

UFO w średniowiecznych kronikach

Liber Chronicarum, czyli dawna niemiecka kronika, zawiera nieprawdopodobne wręcz opisy czegoś, co można by w obecnych czasach porównać do UFO, jakie znamy z filmów. Księgę wydano pod koniec XV wieku. Zawiera ona opis historii ludzkości, poczynając od czasów biblijnych. Zdaniem jej autora dziwny obiekt na niebie zaobserwowano już w roku 1034. Przeleciał wtedy po niebie w kierunku zachodzącego słońca.

Polecamy

O latających obiektach wspominał też w swoich zapiskach Krzysztof Kolumb. W 1492 roku, w dniu odkrycia Ameryki, podróżnik zobaczył latający dysk, który wodował i zanurzył się w głębinie. Słynny odkrywca opisał go swoich dziennikach jako tańczący między chmurami świecący punkt, który na zmianę pojawiał się i chował, aż w końcu zniknął całkowicie - tuż przed tym, jak żeglarze dostrzegli ląd.

Bitwa nad Norymbergą

Do nieprawdopodobnego wręcz zdarzenia doszło w 1561 roku. W jednym z dokumentów z tego okresu opisano bardzo dziwne zjawisko, które dziś znamy jako "Bitwa nad Norymbergą". W dokumencie znajdującym się w bibliotece w Zurychu opisane jest wydarzenie z 14 kwietnia. Według słów autora tego dnia na tle wschodzącego słońca zaczęły pojawiać się dziwne obiekty, które mieszczanie obserwowali z przerażeniem. Znamy wiele detali tego niesamowitego objawienia.

Na niebie pokazały się ogromne krzyże, krwawoczerwone pasy i łuki, które przypominały księżyc. Na niebie widać było również wielobarwne kule, które najczęściej przybierały barwy od karmazynowej do czarnej. Kule grupowały się w szyk przypominający bojowe formacje. Potem zdaniem kronikarza doszło do podniebnego starcia.

Do podobnego zjawiska doszło także pięć lat później nad szwajcarską Bazyleą, prawdopodobnie około 7 sierpnia. Te wydarzenia nie były aż tak spektakularne, jak te z Norymbergi.

Średniowieczne obserwacje UFO

Również Edmund Halley, odkrywca komety nazwanej jego nazwiskiem w czasie swojej pracy zauważył niezidentyfikowany obiekt. W marcu 1676 zobaczył coś świecącego, co było większe od księżyca. Obiekt wydawał dźwięki przypominające stukot wozu jadącego po kamienistej drodze. Nagle oddalił się z ogromną prędkością i zniknął.

Dziwne obiekty ukazały się ponownie w Niemczech dwie dekady później. 4 listopada 1697 roku mieszkańcy Hamburga zobaczyli dwie latające kule, a całe zdarzenie zostało uwiecznione na rycinie. 18 sierpnia 1783 roku sześć osób z tarasu zamku Windsor zaobserwowało chmurę, spod której wyłoniła sfera. Stała ona w miejscu i jarzyła się tak mocno, że rozjaśniła okolicę. Potem nagle ruszyła na wschód.

Czy fenomeny te można jakoś wytłumaczyć? Teorii jest wiele. Cześć ekspertów jest zdania, że były to zupełnie naturalne zjawiska. W przypadku Kolumba mogli to być tubylcy z pochodniami lub  bioluminescencja, czyli zdolność świecenia żywych organizmów (w tym rejonie świata żyją produkujące światło pierścienice - wieloszczety). Incydent w Niemczech jest tłumaczony natomiast zjawiskiem zwanym parhelion, czyli słońce poboczne.

Zadziwia jednak fakt, że domniemane UFO pojawia się na wielu obrazach z tego okresu i dziwnym zbiegiem okoliczności w większości przypadków wygląda tak samo.

Źródło: Interia

Zobacz również: Religia vs kosmici. Czy święte obrazy skrywają prawdę o UFO?

Romana Makówka
Romana Makówka Redaktor antyradia
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.