Pogoda
05.07.2016 14:46

Blizzard pozywa twórców cheatu do Overwatch

Twórcy Diablo i Warcrafta bardzo poważnie traktują zapewnienie graczom uczciwej i dającej satysfakcję rozgrywki – do sądu trafił pozew przeciwko firmie oferującej aplikację umożliwiającą oszukiwanie w strzelance Overwatch.

Blizzard pozywa twórców cheatu do Overwatch
foto: materiały prasowe

Program, nazwany „Watchover Tyrant”, potrafi wyświetlić na ekranie dodatkowe informacje ułatwiające granie stosującym go osobom. Wśród „usprawnień” oferowanych chcącym pójść na łatwiznę graczom znajduje się miedzy innymi opcja pokazywania położenia przeciwników na mapie.

Aplikacja może także służyć do zmodyfikowania sposobu wyświetlania postaci przeciwnika, tak by łatwiej było ją trafić. Już pierwsze wersje „Watchover Tyrant” mogły znacząco wypaczyć rywalizację między graczami.

foto: zrzut ekranu

Nic więc dziwnego, że Blizzard postanowił interweniować. Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, studio surowo podchodzi do kwestii nieuczciwego zdobywania przewagi w grze – permanentne bany miały już za to otrzymać tysiące graczy.

"

Traktujemy próby oszukiwania w grach Blizzarda bardzo poważnie i nie inaczej ma się sprawa z Overwatch. Granie fair play to jedna ze sztandarowych wartości, w jakie wierzymy i jakiej jesteśmy wiertni nie tylko podczas tworzenia gry, ale też podczas wspierania naszych graczy już po jej udostępnieniu. "

Bossland GMBH – firma stojąca za stworzeniem „Watchover Tyrant” – jest Blizzardowi bardzo dobrze znana, jako że specjalizuje się w tworzeniu aplikacji wspomagających cheaterów w tytułach stworzonych przez studio. Wcześniejsza sprawa założona w Niemczech skończyła się jednak porażką autorów Overwatch – Blizzard musiał nie tylko pogodzić się z istnieniem oprogramowania do oszukiwania w ich grach, ale także opłacić koszta prawników Bosslandu.

Tym razem pozew został złożony w USA. Twórcy Overwatch argumentują, że istnienie narzędzia ułatwiającego cheaterom oszukiwanie w grze kładzie cień na dobrym imieniu tytułu i może odstraszyć od niego graczy – a to przekłada się na miliony dolarów, które nie zostały wydane na zakup strzelanki.

Stworzenie programu „Watchover Tyrant” ma być ponadto naruszenie praw autorskich, praktyką nieuczciwej konkurencji oraz złamanie prawa DMCA.

foto: zrzut ekranu

Oskarżona niemiecka firma twierdzi, że wyrok amerykańskiego sądu nie będzie miał żadnego praktycznego znaczenia, jako że Bossland GMBH nie prowadzi w USA żadnej działalności. „Watchover Tyrant” sprzedawany jest w formie subskrypcji za 12,95 euro miesięcznie.

Używacie cheatów w grach?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: Gry