Chcieli wejść do warszawskiego kina z kawą. Obsługa przerwała seans i wezwała policję

05.12.2019 12:25
Chcieli wejść do warszawskiego kina z kawą. Obsługa przerwała seans i wezwała policję Fot. Shutterstock

Tego seansu nie zapomną nie tylko kinomaniacy, którzy próbowali wejść do Cinema City z kawą kupioną w okolicznej sieciówce, lecz także inni widzowie. Mimo (a właściwie z powodu) wyrzucenia napoju przed wejściem do sali, seans przerwano po 25 minutach, gdy dotarła wezwana przez obsługę policja.

Rosnąca popularność serwisów VoD wynika po części z niedogodności, na jakie muszą godzić się osoby chcące oglądać filmy w kinie. Seans zaczyna się od półgodzinnego bloku reklam, a do biletu sprzedawcy chcą koniecznie dorzucić napój lub popcorn ceniony niemal na wagę złota.

Część widzów wybiera się do kin na filmową ucztę i nie zamierza konsumować przy tym żadnego jedzenia. Zdarzają się także klienci, którzy chcą udać się na seans z własnymi zakupami. To grupa, która jest przez pracowników kin szczególnie niemile widziana.

Przeczytaj także

Przekonało się o tym małżeństwo, które próbowało wejść do Cinema City w warszawskiej Galerii Północnej z kubkiem kawy. Pomimo dostosowania się do wymogów placówki i wyrzucenia napoju, sami zostali z kina wyrzuceni i przekazani policji.

Chcieli wejść do kina z kawą. Wezwano policję i przerwano seans

Pomysł przyjścia z kawą z sieciówki do kina nie wziął się z niczego. Małżeństwo było w tym samym miejscu tydzień wcześniej i próbowało kupić napój w sklepiku Cinema City. Okazało się jednak, że problemem było przyrządzenie kawy zgodnie z preferencjami zamawiającego.

Ostatecznie udało się otrzymać kawę czarną, ale wymagało do długich negocjacji i zapłacenia podwójnie za porcję. Chcąc oszczędzić sobie takich przeżyć, mężczyzna kupił napój przed przyjściem do kina.

Zauważyła to obsługa i powołując się na regulamin kina stwierdziła, że z napojem nie można wejść do sali. Zaoferowano się do przechowania kawy w depozycie, tak by można było odebrać ją przy opuszczania kina.

Mężczyzna postanowił napić się przed wejściem na salę, a resztę wyrzucić. Obsługa kina w odpowiedzi stwierdziła, że klient „zachlapał kosz” i że w związku z tym ma opuścić obiekt bez oglądania filmu.

Miłośnik kawy i kina opisał tę sytuację portalowi WP:

Obsługa natychmiast oskarżyła mnie o agresję i wandalizm. To już przestało być zabawne. Pani menedżer wydała nam polecenie opuszczenia kina. Poprosiłem ją, by odpuściła, bo kawę wyrzuciłem i chcielibyśmy wreszcie wejść na seans, za który zapłaciliśmy.

Małżeństwo postanowiło zignorować polecenie obsługi kina i udało się na miejsca wskazywane przez zakupione bilety.

kino_kawa_02 Fot. foto: zrzut ekranu Facebook

Nie był to jednak koniec problemów. Po 25 minutach seansu zapalono światła, a do klientów podeszła menedżerka w obstawie ochroniarzy. Para została wyprowadzona na zewnątrz, gdzie czekała wezwana przez Cinema City policja.

Funkcjonariusze spisali dane klientów, na tym jednak interwencja się zakończyła. Strony zostały pouczone, że mają rozwiązać spór we własnym zakresie.

Zapytałem, czy możemy wrócić na salę, skoro policja nie dopatrzyła się żadnego aktu wandalizmu ani nie wystawiła nam mandatu. Oczywiście, pani menedżer odmówiła, ale co dziwne, w ramach rekompensaty zaproponowała voucher na inny film w późniejszym terminie.

Po długich rozmowach parze udało się przekonać obsługę kina do sporządzenia dokumentu opisującego wydarzenie. Problemem było nie tylko jego napisanie, lecz także parafowanie i zabezpieczenie, tak by była pewność, że treść nie została zmieniona.

Mężczyzna zamierza walczyć z kinem o zwrot pieniędzy za seans. Poprosił o udostępnienie nagrania z monitoringu pokazują przebieg zajścia, żeby móc spokojnie przeanalizować zdarzenie. Cinema City nie komentuje zajścia.

Zobacz także: Kino pokazało zwiastuny horrorów przed filmem "Świnka Peppa". Widzowie byli oburzeni 

 

Michał Tomaszkiewicz
Michał Tomaszkiewicz Redaktor antyradia
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.