Chevrolet Camaro ZL1 przejechał Nurburgring w 7:29.60

25.10.2016 10:13
Chevrolet Camaro ZL1 przejechał Nurburgring w 7:29.60 Fot. materiały prasowe

Stare powiedzenie, jakoby amerykańskie samochody były szybkie wyłącznie na prostych, już dawno się zdezaktualizowało. Udowadniają to kolejne modele, w tym Chevrolet Camaro w najmocniejszej odmianie ZL1.

Marka będąca własnością General Motors opublikowała film z przejazdu na torze Nurburgring, uznawanym za jeden z najbardziej wymagających torów na świecie. Długą pętlę toru – Nordschleife – musle car pokonał w zaledwie 7 minut 29 sekund i 60 setnych. A to rewiry zarezerwowane dla najlepszych seryjnie produkowanych samochodów, takich jak Ferrari 458 Speciale (7:29.37), czy BMW M4 GTS (7:27.88). To także lepszy rezultat od zapierającego dech w piersiach sportowego, dwuosobowego Audi R8 V10 Plus (7:32).

Producent z myślą o rekordowym okrążeniu zainstalował na pokładzie pojazdu zaawansowaną aparaturę zbierającą wszelkie dane o pojeździe. A ze względu bezpieczeństwo Camaro zostało wyposażone w kubełkowe siedzenia Sparco z 6-punktowymi pasami.

Poza tymi zmianami, Camaro w pełni wpisuje się w fabryczną specyfikację, co oznacza, że pod maską ma doładowany silnik V8 o pojemności 6,2 litra. Inżynierom udało się wykrzesać z niego 650 KM i 881 Nm maksymalnego momentu obrotowego, którym żongluje automatyczna przekładnia o 10 przełożeniach. Do tego pojazd uzbrojono w Magnetic Ride Control, Performance Traction Management, 20-calowe felgi z oponami Goodyear Eagle F1 Supercar, hamulce sygnowane przez markę Brembo, tylny spojler i dyfuzor ZL1.

Swojego entuzjazmu w związku z uzyskanym wynikiem nie krył Al Oppenheiser, jeden z inżynierów pracujących nad Camaro:

Dowodem na wykorzystanie zaawansowanej technologii w nowym ZL1 jest fakt, że auto było prawie o 12 sekund (dokładnie 11,67 s) szybsze od piątej generacji ZL1. Począwszy od ulepszonej aerodynamiki, przez redukcję masy oraz 650-konny silniki LT4, Magnetic Ride Control, układ elektroniczny sterujący blokadą mechanizmu różnicowego, po Custom Launch Control – ZL1 został zaprojektowany z myślą o najbardziej wymagających torach na świecie, co sprawia, że świetnie odnajduje się na każdej drodze, czy płycie lotniskowej.

Camaro ZL1 jest piekielnie szybkie także na prostej. Od 0 do 100 km/h rozpędza się w zaledwie 3,6 sekundy i jest w stanie pokonać 1/4 mili w czasie zaledwie 11,4 sekundy. W dodatku waży o 100 kilogramów mniej od bazowego odpowiednika.

W samych superlatywach o tym modelu wypowiedział się również Drew Cattel, inżynier zajmujący się dostrajaniem układu jezdnego w Camaro:

Wiele szybkich okrążeń po Nordschleife wygląda dramatycznie – auta są nadsterowne i nie podążają za obranym przez kierowcę torem jazdy. Inaczej jest z Camaro ZL1, które wyróżnia się niesamowitą stabilnością, opanowaniem. Z zawieszeniem Magnetic Ride i ogólnym świetnym zestrojeniem tego podzespołu, ZL1 jest niemalże perfekcyjne na każdym zakręcie, co pozwala na ich pokonywanie z bardzo wysoką prędkością.

Jak Wam się podoba Chevrolet Camaro ZL1?

Redaktor antyradia
Polub Antyradio na Facebooku
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.