Chińczycy chcą uruchomić elektrownię w Czarnobylu
Michał Tomaszkiewicz
24.01.2017 14:21
Chińczycy chcą uruchomić elektrownię w Czarnobylu Fot. Piotr Andryszczak, CC BY-SA 3.0

Niestraszna im strefa zakazana wokół radioaktywnego Czarnobyla – dwa chińskie przedsiębiorstwa planują uruchomienie w Zonie nowej elektrowni. Co może pójść nie tak?

Dla dramatyzmu możnaby jeszcze dodać, że źródłem energii będzie w niej fuzja jądrowa – co jest o tyle prawdziwe, że według projektu na 2500 hektarów czarnobylskiej ziemi mają zostać rozstawione ogniwa fotowoltaiczne, a Słońce jest najbliższym nam reaktorem, w którym zachodzą te procesy.

Inwestorzy – zależne od chińskiego rządu GCL i CCEC – są gotowi wyłożyć na projekt miliard dolarów. Rozmowy z ukraińskimi władzami są już mocno zaawansowane, a o projekcie w samych superlatywach wypowiada się Ostap Semerak, Minister Środowiska i Zasobów Naturalnych Ukrainy:

Tania ziemia oraz duża dostępność światła słonecznego tworzą solidne podstawy do realizacji tego projektu. Dodatkowo istnieje już infrastruktura przesyłowa dla energii, którą można wykorzystać.

Elektrownia słoneczna ma produkować docelowo 1 GW pożądanej przez ekologów czystej, nie przyspieszającej ocieplania klimatu energii. Miejsce inwestycji – kojarzona ze śmiertelnie groźnym promieniowaniem okolica nawiedzana tylko przez wycieczki żądnych mocnych wrażeń turystów – nie zostało wybrane przypadkowo.

Chińczycy chcą upiec dwie pieczenie na jednym ogniu. Elektrownia słoneczna na Ukrainie ma pokazać sprawność produkowanych przez nich i oferowanych w sprzedaży na międzynarodowych rynkach rozwiązań – a według szacunków, Państwo Środka odpowiada za 74% ogólnoświatowej produkcji ogniw fotowoltaicznych.

Chiny chcą tez promować w ten sposób swoją filozofię przywracania użyteczności terenom zniszczonym i skażonym na skutek działań przemysłu i lokalizowania na ich terenie elektrowni słonecznych i wiatrowych. W ten sposób więcej terenów pozostaje do dyspozycji producentów żywności dla stale wzrastającej populacji Chin i świata.

W energię płynącą z nieba wierzy także polski Kościół – w całym kraju rejestrowane są spółki mające stawiać małe, parafialne elektrownie słoneczne.

Naukowcy pozostają po stronie atomu - chcą, by w Świerku pod Warszawą powstał eksperymentalny reaktor nowej generacji.

Michał Tomaszkiewicz Redaktor antyradia
Polub Antyradio na Facebooku
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.