Pogoda
03.06.2016 11:37

Chris Harris próbował rozpoznać auto po dźwięku silnika

Chris Harris po pierwszym wyemitowanym odcinku nowego Top Gear został okrzyknięty przydomkiem „dobry”. Zobaczcie co potrafi.

Chris Harris próbował rozpoznać auto po dźwięku silnika
foto: materiały prasowe

W tworzeniu motoryzacyjnego show bierze udział dwóch prezenterów o tym samym imieniu, przy czym sympatię widzów zaskarbił sobie Harris, a nie Evans. Świadczą o tym chociażby takie komentarze jak ten:

"

Niektórzy twierdzą, że jest zabawnym, inteligentnym, błyskotliwym prezenterem, który powinien stanąć na czele nowego Top Gear zamiast tego rudego dupka.

My wiemy, że zwą go Chris Harris. "

harris

„Dobry Chris” może pochwalić się wieloma talentami. Jest bardzo merytoryczny, świetnie rozbiera samochody na czynniki pierwsze, a do tego świetnie radzi sobie za kierownicą aut. Ba, jest on nie tylko prezenterem Top Gear, ale także kierowcą wyścigowym, startującym w serii Blancpain GT Series w zespole Team Parker Racing w Bentley’u Continentalu GT3.

Dzięki tak pokaźnemu doświadczeniu Harris nieźle radzi sobie również z przypisywaniem dźwięku supersamochodu do konkretnego pojazdu, o czym świadczy to wideo:

Zaczął z pełną parą i bezbłędnie odgadnął pierwszy dźwięk, którego autorem był silnik Ferrari F12. Znacznie więcej problemu sprawiło mu V10 LFA – błędnie skojarzył jego ryk z tym, co wydają z siebie rury wydechowe Aventadora. Za to najmniejszego problemu nie miał z 4-litrowym V8 należącym do Mercedesa-AMG C 63. Konsekwentnie już ostatni dźwięk wprawił go w zakłopotanie, podczas gdy w rzeczywistości było to wymienione wcześniej Lamborghini Aventador.

Powyższa próba udowodniła również, że Harris ma ogromne doświadczenie i zna samochody na wylot. W ramach swojej kariery dziennikarskiej miał on okazję testować setki różnorodnych samochodów zarówno na drogach publicznych, jak i torach wyścigowych. Sam wszedł w posiadanie 2-letniego, niebieskiego Ferrari FF:

Brytyjski prezenter może także nielicznych przekonać do siebie tym, że jest bezkompromisowy i rzetelny w pełnym tego słowa znaczeniu. W ramach realizowanego równolegle programu Extra Gear, zapewnił w zwiastunie, że „będzie mówić jak jest”. A jest w tym dobry, o czym świadczy chociażby fakt, że przez jego „niewyparzony” język niegdyś współpracę z nim zawiesiło Ferrari i Lamborghini. Wszystko przez krytykę.

Ponadto Chris Harris to także osoba odpowiedzialna za przedstawienie widzom nowego toru Top Gear oraz następcy samochodu za rozsądną cenę, czyli Mini Coopera.

A Wy wolicie Harrisa czy Evansa?

Tagi: Duperele Top Gear