Pogoda
29.07.2020 12:32

Córka lesbijek dostała polskie obywatelstwo. Kilka miesięcy po urodzeniu

Córka kobiet które pobrały się w Hiszpanii dostała numer PESEL. Azara na ten moment czekała kilka miesięcy, jako że roku Urząd Stanu Cywilnego we Wrocławiu odmówił uznania dziecka ze względu na wskazanie w akcie urodzenia, że ma dwie matki. 

dwie kobiety trzymające się za ręce
foto: Shutterstock

Azara urodziła się dzięki nasieniu z banku spermy, kobiety nie wiedzą kto jest biologicznym ojcem. W hiszpańskim akcie urodzenia jako rodzice zostały wymienione dwie matki. Dziewczynka nie mogła jednak dostać tamtejszego obywatelstwa, bo nie wystarczy fakt urodzenia się na terenie kraju: w Hiszpanii obowiązuje prawo krwi.

Joanna i Alena postanowiły więc wystąpić o polskie obywatelstwo dla swojej córki. Okazało się to jednak bardzo problematyczne, jako że Urząd Stanu Cywilnego we Wrocławiu odmówił wystawienia numeru PESEL i wydania dowodu tymczasowego dla dziecka tłumacząc to obecnością w akcie urodzenia dwóch matek.

Foto: WOJCIECH STROZYK/REPORTER/ East News
Foto: WOJCIECH STROZYK/REPORTER/ East News
Przeczytaj także Polska to najbardziej homofobiczny kraj w Unii Europejskiej - wyniki rankingu ILGA Europe

Urzędnicy tłumaczyli, że nie pozwala na to prawo. Rozwiązaniem problemu miało być wykreślenie jednej z kobiet z aktu, tak by figurowała w nim samotna matka, na to jednak nie zgodziła się według relacji strona hiszpańska. Miesiące mijały, a Azara nie miała żadnego obywatelstwa. Aż do teraz.

Córka lesbijek dostała numer PESEL i dowód. Czekała na to kilka miesięcy

Co nie udało się we Wrocławiu, bez większych kłopotów udało się załatwić w Gdańsku. Jedna z matek dziewczynki wystąpiła tam o wydanie córce tymczasowego dowodu osobistego, składając wniosek za pośrednictwem ePUAP.

Urzędnicy rozpatrujący wniosek stwierdzili, że dziecko urodziło się poza granicami Polski i w związku z tym nie ma nadanego numeru PESEL, wystąpili wiec o jego nadanie do Ministerstwa Cyfryzacji. Resort nie robił problemów i Azara została wpisana do bazy, a jej rodzice 24 lipca 2020 odebrali (odebrały?) tymczasowy dowód osobisty dla dziecka.

Prawniczka kobiet zdradziła, że kluczowy w sprawie był wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego.

"

Na szczęście Gdańsk wydał dowód osobisty, wskazał w nim jedną mamę. Wydał go na podstawie zagranicznego aktu urodzenia, w którym wpisane były dwie mamy. Naczelny Sąd Administracyjny w grudniu 2019 roku w innym postępowaniu wydał uchwałę, z której wynika, że jeżeli w zagranicznym akcie urodzenia są wskazane jako rodzice dwie osoby tej samej płci, nie ma potrzeby dokonywania transkrypcji i należy wydać dokument na podstawie tego zagranicznego aktu urodzenia. Czyli nie ma potrzeby przenoszenia zagranicznego aktu urodzenia do polskiego rejestru stanu cywilnego. Udało się przekonać Gdańsk, że tę uchwałę Naczelnego Sądu Administracyjnego należy wykonać. "

Jak widać, rozwiązaniem administracyjnego problemu okazało się uznanie, że dziecko ma jedną matkę, a nie dwie, jak wskazuje akt urodzenia.

Zobacz także: Powstaje film o LGBT. Betlejewski przypomniał o bohaterze geju, który ratował Polaków w obozie koncentracyjnym 

Co myślicie o decyzji urzędników?