Czy puma Nubia naprawdę była szczęśliwa? Oburzające kulisy tresury Kamila S. [WIDEO]

27.07.2020 08:09
Czy puma Nubia naprawdę była szczęśliwa? Oburzające kulisy tresury Kamila S. [WIDEO] Fot. KASIA ZAREMBA/AGENCJA SE/East News

Puma Nubia była na ustach całej Polski. Jej dotychczasowy właściciel Kamil S. twierdzi, że przetrzymywał ją w bardzo dobrych warunkach. Czy rzeczywiście tak było?

Hodowanie dzikich zwierząt w domowych warunkach dla jednych jest ekscytującym marzeniem, a dla innych torturami dla stworzeń, których miejsce jest na łonie natury. Niestety ci drudzy najczęściej mają rację, co w dobitny sposób pokazano w głośnym serialu Netfliksa "Tiger King". Na ustach całej Polski jest obecnie sprawa Kamila S. i odebranej mu przez organy władzy pumy Nubii. Mężczyzna zarzeka się, że kot miał perfekcyjne warunki życia u niego w domu. Obrońcy praw zwierząt sądzą inaczej i przedstawiają na to dowody. 

Puma Nubia -  jak wyglądały warunki hodowli zapewnione przez Kamila S.?

O Kamilu S. i jego pumie zrobiło się głośno na początku lipca 2020 roku. Mężczyzna z Ogrodzieńca koło Zawiercia, który nie zgodził się z wyrokiem sądu o odebranie mu kota, uciekł z nim do pobliskiego lasu. Musiała interweniować policja. 

Przeczytaj także

Chociaż poszukiwania nie odniosły oczekiwanego skutku, kilka dni później udało się skontaktować z poszukiwanym i nawiązać mediację. Kamil S. zgodził się oddać zwierzę do chorzowskiego ogrodu zoologicznego. Usłyszał jednak zarzuty przywłaszczenia zwierzęcia. Mimo tego nadal walczy o odzyskanie kota. Mężczyzna zorganizował zbiórkę na pomoc prawną i zebrał już ponad 70 tysięcy złotych na 149 tysiące, które są celem zrzutki. Sprawa poruszyła opinię publiczną, ponieważ wiele postronnych osób uwierzyło w zapewnienia byłego opiekuna, który twierdzi, że oferował zwierzęciu idealne warunki hodowli i tresury. 

Przeczytaj także

Obrońcy praw zwierząt i znawcy kotowatych są jednak innego zdania. Według nich działanie Kamila S. to wyrachowany sposób na zarabianie pieniędzy przy jednoczesnym dręczeniu pumy. Tortury Nubii miały ciągnąć się przez wiele lat. Na fanpage'u bloga poświęconego dzikim zwierzętom Animalus, pojawiła się poruszająca analiza historii Nubii. Wynika z niej, że warunki bytowania zwierzęcia miały nie być tak perfekcyjne, jakby na pierwszy rzut oka mogło się wydawać.

Według autora wpisu puma przez wiele lat była tłamszona za pomocą drastycznych metod tresury. Nubia miała nosić na szyi kolczatkę - obrożę z kolcami, która kuła zwierzę w szyję przy każdym gwałtowniejszym ruchu. Kamil S. miał stosować również dławik - rodzaj uprzęży, który ma za zadanie podduszać wyrywające się zwierzę. Dodatkowo puma miała być terroryzowana przez psa, o czym były właściciel sam, publicznie informował. Autor analizy popiera swoje oskarżenia nagraniami. 

Według obrońców pumy, wszystko to miało wynikać nie z miłości do Nubii, tylko chęci zysku, ponieważ puma miała nie być do końca domowym pupilem, tylko źródłem dochodów oskarżonego mężczyzny. Twórca bloga Animalus zwrócił też uwagę na rzekomą tęsknotę Nubii za byłym właścicielem. Doniesienia medialne o żałosnych dźwiękach wydawanych przez zwierzę, które miały być nawoływaniem Kamila S., według niego tak naprawdę miały być odgłosami rui, co również zostało uwiecznione na materiałach wideo. 

Od samego początku odebranie Nubii ma bardzo emocjonalne konotacje, poza tym wpisuje się w pewien kulturowy trop mówiący o bezdusznym rządzie, który rozdziela na siłę przyjaciół pochodzących z różnych światów. Prawda na temat relacji oskarżonego i Nubii może być jednak o wiele mniej przyjemna, niż może się wydawać na pierwszy rzut oka. 

Na razie nie wiadomo, gdzie finalnie trafi Nubia. Początkowo nowym miejscem zamieszkania zwierzęcia miało być poznańskie zoo. Obecnie przebywa jednak w ogrodzie zoologicznym w Chorzowie i tam prawdopodobnie zostanie na stałe na mocy ugody podpisanej przez Kamila S. i dyrekcję zoo w Poznaniu. 

Przeczytaj także

Zobacz też: Tygrysy z "Króla tygrysów" zagrożone z powodu koronawirusa? Ich opiekunowie biją na alarm 

Sergiusz Kurczuk
Sergiusz Kurczuk Redaktor antyradia
Polub Antyradio na Facebooku
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.