Pogoda
25.11.2019 13:27

Czy wiesz, że Amerykanie chcieli budowy prawdziwej Gwiazdy Śmierci?

Mieszkańcy USA stworzyli petycję, w której domagali się zbudowania prawdziwej Gwiazdy Śmierci z "Gwiezdnych Wojen". Pomysł trafił do Białego Domu. Dlaczego nie doszedł do skutku?

Gwiezdne Wojny: Nowa nadzieja
foto: kadr z filmu Gwiezdne Wojny: Nowa nadzieja

Saga "Star Wars" to jedna z najpopularniejszych serii filmowych dziejach w historii ludzkości. Oprócz zwyczajnych fanatyków, którzy znają wszystkie produkcje Lucasfilm na pamięć i otaczają się gadżetami, związanymi z marką istnieją również prawdziwi wyznawcy Jedi. Na tym jednak nie koniec. Okazuje się, że w 2014 roku pojawiła się petycja do amerykańskiego rządu o zbudowanie prawdziwej Gwiazdy Śmierci.

"Star Wars" - dlaczego Biały Dom nie zbudował prawdziwej Gwiazdy Śmierci?

Internet daje wiele możliwości. W ułamku sekundy można wyszukać informacje na temat interesującego nas zagadnienia, pozwala na zakupy bez wychodzenia z domu czy odnowienie relacji z rówieśnikiem, którego nie widziało się 30 lat. Sieć służy też różnego rodzajom petycji od takich, które dotyczą prawdziwych problemów społeczno-politycznych, ale bardzo często pojawiają się pomysły, które nie należą do poważnych. Jednym z nich było żądanie od amerykańskiego rządu, zbudowania prawdziwej Gwiazdy Śmierci.

To są drony z „Gwiezdnych wojen”, których szukacie
To są drony z „Gwiezdnych wojen”, których szukacie
Przeczytaj także To są drony z „Gwiezdnych wojen”, których szukacie

Petycja pojawiła się 14 listopada 2012 roku w serwisie We The People. Użytkownicy mogli w nim zgłaszać problemy dotyczące administracji kraju i zwracać na nie uwagę polityków w bardzo demokratyczny sposób - poprzez głosowanie innych internautów. W internecie jednak nie ma żadnych świętości. Bardzo szybko strona We The People została wykorzystana przez różnego rodzaju żartownisiów.

Foto: Shutterstock
Foto: Shutterstock
Przeczytaj także Halloween już nie 31. października? Powstała petycja o przesunięcie daty obchodów Święta Duchów

Jednym z nich był John D. z Longmont w stanie Kolorado. W petycji skierowanej do Białego Domu autor domagał się skonstruowania realnej Gwiazdy Śmierci - potężnej broni pochodzącej z "Gwiezdnych Wojen", dzięki którym Imperium podbiło większą część galaktyki. Okazało się, że niewinny żart został dostrzeżony przez fanów "Star Wars", którzy zaczęli głosować na projekt Johna D. z Longmont. Głosów było tak dużo, że rząd musiał oficjalnie zareagować na dowcip. W niecały miesiąc pod petycją podpisało się ponad 25 tysięcy internautów.

Gwiezdne Wojny: Ostatni Jedi
Gwiezdne Wojny: Ostatni Jedi
Przeczytaj także "Gwiezdne wojny: Skywalker. Odrodzenie" - czy w filmie powrócą Porgi?

Oficjalna odpowiedź Białego Domu była równie zaskakująca, co absurdalny pomysł na budowę Gwiazdy Śmierci. Politycy postanowili odpowiedzieć humorem na humor. Paul Shawcross - szef wydziału zajmującego się nauką i przestrzenią kosmiczną zatytułował ją "To nie jest odpowiedź na petycję, jakiej się spodziewaliście". Shawcross podał trzy kluczowe kontrargumenty dotyczące ewentualnej Gwiazdy Śmierci.

"

Budowa Gwiazdy Śmierci została oszacowana na koszt ponad 850,000,000,000,000,000 dolarów. Pracujemy nad redukcją deficytu, nie nad jego pogłębieniem.

Administracja nie popiera wysadzania w powietrze innych planet.

Po co mielibyśmy budować niezliczoną ilość dolarów podatników na Gwiazdę Śmierci, która ma fundamentalną wadę, pozwalającą na wysadzenie jej za pomocą jednoosobowego statku kosmicznego? "

Jak widać, Shawcross wykazał się nie tylko poczuciem humoru, ale również solidnym podejściem do swojego stanowiska. Rzeczowo odpowiedział dowcipnisiowi, wykazując się przy okazji wiedzą ze znajomości świata "Gwiezdnych Wojen".

Każdy, kto oglądał film, doskonale pamięta, że w "Nowej Nadziei" rebelianci mogli zniszczyć Gwiazdę Śmierci, wlatując do szybu, prowadzącego do styku reaktora hipermaterii i głównego wzmacniacza energii stacji bojowej. Wystarczył jeden strzał z broni myśliwca X-Wing, by zniszczyć potężny pojazd wielkości planety.

Niszczyciel gwiezdny Devastator z „Gwiezdnych wojen: Nowej nadziei” nowym, ogromnym zestawem LEGO
Niszczyciel gwiezdny Devastator z „Gwiezdnych wojen: Nowej nadziei” nowym, ogromnym zestawem LEGO
Przeczytaj także Niszczyciel gwiezdny Devastator z „Gwiezdnych wojen: Nowej nadziei” nowym, ogromnym zestawem LEGO

Tak więc John D. został "zaorany" przez rządowego oficjela, a amerykańskie śmieszki od tej porty nie wychodziły z inicjatywą budowania bezsensownej broni.

Kylo Ren
Kylo Ren
Przeczytaj także Adam Driver był prześladowany przez fanów Star Wars przebranych za Kylo Rena

Zobacz też: "Gwiezdne Wojny IX" - zdradzono nazwę księżyca, na którym znajduje się wrak Gwiazdy Śmierci

Tagi: News Star Wars