Dziadek odebrał z przedszkola wnuczka, ale nie swojego. Chłopca szukało 50 policjantów

10.03.2021 11:19
Nietypowa pomyłka . Dziadek odebrał z przedszkola wnuczka, ale nie swojego. 4-latka szukało 50 policjantów i pies tropiący Fot. dolgachov/easystock/Eastnews (zdjęcie poglądowe)

Nietypowa pomyłka w Lubartowie. Dziadek pomylił swojego wnuczka z innym czterolatkiem i odebrał z przedszkola obce dziecko. Sprawą zajmuje się policja.

Jak informuje serwis tvn24.pl, do tragicznej pomyłki doszło w jednym z przedszkoli w Lubartowie (Lubelskie). W ubiegły piątek, w jednym z przedszkoli 80-latek przez pomyłkę odebrał nie swojego wnuka. W akcję poszukiwania 4-latka włączyło się 50 policjantów.

Odebrał z przedszkola nie swojego wnuka

Do nietypowego zdarzenia doszło w ubiegły piątek. Lubartowscy policjanci o 14:40 otrzymali zgłoszenie, z którego wynikało, że starszy mężczyzna uprowadził z przedszkola 4-latka. Policja natychmiast podjęła stosowne kroki. Łącznie w akcji udział wzięło 50 funkcjonariuszy, a do miasta wysłano także posiłki z Lublina. Do akcji zaangażowano również psa tropiącego.

Mój ojciec odebrał z tego samego przedszkola swojego starszego, prawie 7-letniego wnuka, po czym poszedł do sali obok po młodszego. Dziecka jednak nie było. Przedszkolanka powiedziała, że dziadek już go odebrał. Ile miałam sił w nogach, pobiegłam do przedszkola.

- powiedziała tvn24.pl Natalia Nowicka, matka chłopca.

Polecamy

Zagadka zniknięcia dziecka

Zagadkę zniknięcia dziecka udało się policjantom rozwiązać wokoło godzinę. W poszukiwaniach zaginionego malca pomogła przedszkolanka, która zorientowała się, że wydała 4-latka nie temu krewnemu. Dzięki jej zeznaniom zorientowano się, że chłopiec został odebrany przez dziadka kolegi. 80-letni dziadek zorientował się o swojej pomyłce dopiero w domu. Niedługo po tym jak nakarmił nie swojego wnuka zupą i włączył mu bajkę, w jego drzwiach pojawili się policjanci.

Po przejrzeniu monitoringu okazało się, że mężczyzna, który odebrał nie swojego wnuka, był łudząco podobny do prawdziwego dziadka dziecka. Panowie mieli kurtkę i spodnie tego samego koloru, nosili też maseczki.

Jedyna różnica była taka, że mój tata nie nosi czapki, a ten, który odebrał moje dziecko, już nosił.

 - dodała w rozmowie z tvn24.pl.

Polecamy

Chłopcy mają podobnie brzmiące imiona, chodzą w takich samych kurtkach i mają czapki takiego samego koloru. Z tym że jedna jest wełniana, a druga bawełniana. Przedszkolanka dobrze znała osobę, której powierzyła dziecko. Nie skojarzyła tylko w pierwszym momencie, że dziadek odbiera nie to dziecko. Codziennie odbieranych jest u nas 150 dzieci. W naszej placówce nigdy wcześniej nie doszło do takiej sytuacji, a odbierający byli niejednokrotnie legitymowani.

- skomentowała sprawę dyrektorka Przedszkola Miejskiego nr 4 w Lubartowie Iwona Kożuchowska.

Obaj chłopcy się przyjaźnią

Jak poinformowała matka chłopca, obaj chłopcy bardzo się przyjaźnią.

Mieli obiecane, że któregoś dnia odbierze ich z przedszkola właśnie dziadek kolegi mojego syna i dzieci pobawią się w domu tegoż dziadka. Mój syn uznał, że właśnie jest ten dzień. Tylko dlatego poszedł z tym panem. Zresztą bardzo dobrze go znał.

– mówi pani Natalia.

Polecamy

Syn powiedział mi później, że zjadł dwie miski zupy ogórkowej i smakowała mu ona nawet lepiej niż w domu. Teraz się uśmiecham, ale to, co się działo i co wszyscy przeżyliśmy, jest wprost nie do opisania.

- dodała kobieta.

Matka chłopca mam ogromną nadzieję, że nikt nie poniesie konsekwencji nietypowej pomyłki.

Nie widzę tu niczyjej winy. Doszło zwyczajnie do pomyłki. Dyrekcja zachowała się wzorowo. Dziękuje również przedszkolance, która zapamiętała tak dużo szczegółów i wskazała, kto odebrał mojego syna. Jestem też pełna podziwu dla policji. Reakcja była błyskawiczna, a zaangażowanie ogromne.

- stwierdziła.

W sprawie jednak prowadzone jest postępowanie dotyczące ewentualnego narażenia życia lub zdrowia dziecka. Gdy dobiegnie końca zapadnie decyzja o możliwości postawienia ewentualnych zarzutów.

Źródło: tvn24.pl

Zobacz również: Wybuch Etny widziany z kosmosu. NASA opublikowała niesamowite zdjęcia

Romana Makówka
Romana Makówka Redaktor antyradia
Polub Antyradio na Facebooku
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.