Pogoda
29.01.2020 16:43

Dziś w nocy dwie satelity mogą się zderzyć ze sobą. Czy coś nam grozi?

Według firmy LeoLabs zajmującej się śledzeniem trajektorii satelitów dziś w nocy o 00:39 czasu polskiego może dojść do zderzenia się ze sobą dwóch jednostek.

Dwie satelity zderzenie
foto: NASA/JPL

Jakie konsekwencje może mieć zderzenie się ze sobą dwóch satelitów w przestrzeni kosmicznej. Czy mamy powody do obaw?

Pierwszą z omawianych satelitów jest wycofana z eksploatacji jednostka IRAS. Jest to pierwszy w historii satelita wyposażony w teleskop na podczerwień, który przeprowadził badanie całego nieba. Urządzenie ma długość 3,6 metra i waży nieco ponad tonę. Orbiter został wystrzelony w 1983 roku i działał przez 10 miesięcy. Drugim obiektem jest GGSE-4, 4,5-kilogramowy, emerytowany satelita naukowy, wystrzelony w 1967 roku. LeoLabs ocenia, że szansa zderzenia wynosi 1:100.

Gdzie dojdzie do zderzenia satelitów?

Według LeoLabs, o 00:39 czasu polskiego obie satelity zbliżą się do siebie w odległości od 15 do 30 metrów. Będą się wtedy znajdować około 900 kilometrów nad miastem Pittsburgh w Pensylwanii w Stanach Zjednoczonych.

NASA wysłała w kosmos myszy kulturystów, browar i piwniczkę win
NASA wysłała w kosmos myszy kulturystów, browar i piwniczkę win
Przeczytaj także NASA wysłała w kosmos genetycznie zmodyfikowane myszy, przenośny browar i piwniczkę win. Co jeszcze znalazło się w lukach?

Biorąc pod uwagę, że obie jednostki od lat nie działają, nie ma możliwości poprawienia ich orbity i umieszczenia ich na bezpieczniejszym kursie.

Co nam grozi po zderzeniu satelitów?

Chociaż kolizja nie stanowi zagrożenia dla ludzi na Ziemi, tego rodzaju wydarzenia zwiększają ryzyko, że niebezpieczne szczątki uderzą w Międzynarodową Stację Kosmiczną i ważne dla ludzi satelity.
Doktor Alice Gorman z Uniwersytetu Flindersa twierdzi, że możliwa jest jedna z najniebezpieczniejszych tego typu kolizji w historii:

"

Z pewnością takie kolizje zdarzały się w przeszłości. Jednak to, co jest naprawdę interesujące w tym konkretnym przypadku, to fakt, że szacunkowe przejście w odległości od 15 do 30 metrów jest niewiarygodnie bliskie. Znajdujące się na orbicie statki kosmiczne podjęły manewry wymijające, aby uniknąć rzeczy, które znajdują się w ich bezpośredniej odległości. Przy takiej kolizji może powstać potencjalnie duża ilość gruzu. To jedna z najniebezpieczniejszych sytuacji, z jaką mieliśmy do czynienia. Głównym zmartwieniem w przypadku zderzenia jest powstanie tzw. Syndromu Kesslera. "

Syndrom Kesslera: Co to jest i czym to grozi?

Syndrom Kesslera sytuacja opisana przez amerykańskiego astrofizyka i pracownika NASA Donalda J. Kesslera, w której kosmiczne śmieci nagromadzone na niskiej orbicie okołoziemskiej zderzają się ze sobą, generując w ten sposób nowe szczątki, które z kolei ponownie się ze sobą zderzając, generują jeszcze więcej odłamków. Ten samonapędzający się proces może doprowadzić do takiego zagęszczenia kosmicznych odpadów, że nowe satelity będą narażone na bardzo wysokie ryzyko kolizji, utrudniając korzystanie z tych zakresów orbitalnych przez kolejne pokolenia.
W przestrzeni kosmicznej znajduje się ponad 100 milionów szczątków, które stanowią  ryzyko dla satelitów i astronautów. Nad naszymi głowami latają zużyte rakiety, fragmenty statków kosmicznych, zagubione aparaty fotograficzne i kamery, a przez pewien czas obserwowano nawet drewnianą szpatułkę.

Większość śmieci porusza się z prędkością około 8 kilometrów na sekundę lub szybciej. W tych warunkach nawet niewielka cząsteczka farby jest wyjątkowo niebezpieczna .

Zobacz również: Brązowy alarm na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Zepsuły się obie toalety

Tagi: adrenalina