Epidemia koronawirusa ma zaskakujący wpływ na nową powieść Stephena Kinga
10.04.2020 15:24
Epidemia koronawirusa ma zaskakujący wpływ na nową powieść Stephena Kinga Fot. . Evan Agostini/Invision/AP/East News

Stephen King zdradził, że epidemia koronawirusa mocno wpływa na jego pracę nad najnowszą powieścią. Co COVID-19 zmieniło w książce słynnego autora?

Stephen King to jeden z najpopularniejszych pisarzy, który od wielu lat cieszy się niesłabnącą sławąAutor powieści grozy, w tym słynnego „Lśnienia”, tak jak większość osób na świecie próbuje walczyć z koronawirusem, ograniczając kontakty społeczne i siedząc w domu. Okazuje się, że nietypowa sytuacja, w której się znajdujemy będzie miała wpływ na jego najnowszą powieść.

Jak koronawirus wpłynął na pracę słynnego autora?

Stephen King był niedawno gościem radia NPR – amerykańskiego National Public Radio, gdzie promował swoją najnowszą książkę – zbiór opowiadań „If It Bleeds” i rozmawiał o pracy.

Przeczytaj także

Jednym z tematów był wpływ koronawirusa na sposób jego pracy. Na pierwszy rzut oka obecna sytuacja niewiele zmieniła w życiu autora, który wciąż spędza około czterech godzin dziennie na pisaniu kolejnych stron swojej nowej opowieści. Z drugiej strony autor zwrócił uwagę, że ma poczucie, że nie radzi sobie najlepiej w nowych warunkach.

„Zmagam się z czymś, z czym moim zdaniem boryka się teraz wiele osób – z tzw. „cabin fever” – zdradził.

Cabin fever to określenia na stan wzmożonej irytacji, niepokoju, a nawet pewnego rodzaju klaustrofobii, wynikający z przebywania w zamkniętym pomieszczeniu przez zbyt długi czas.

Przeczytaj także

Co Stephen King musiał zmienić w swojej najnowszej powieści?

Autor zdradził także, że epidemia koronawirusa kazała mu wnieść znaczącą poprawkę do tekstu, nad którym obecnie pracuje.

Osadziłem akcję mojej najnowszej książki w 2020 roku. Pomyślałem sobie, że jeśli opublikuję ją w 2021, akcja dzięki temu będzie bieżąca, ale równocześnie rozgrywać się będzie w „bezpiecznej przeszłości”.

A potem przyszła cała ta sprawa. Wróciłem do swojego tekstu i zwróciłem uwagę, że jednym z wydarzeń w życiu moich bohaterów jest wycieczka statkiem turystycznym. Pomyślałem sobie wtedy: „No nie! W tym roku raczej nikt nie wybierze się w taką podróż”. Szybko więc zmieniłem czas wydarzeń na rok 2019, kiedy jeszcze bezpiecznym było spotykać się w większych grupach i historia nadal miałaby sens.

Drobna, niemal nieznacząca poprawka w tekście Kinga pokazuje jednak, że autor w pełni zdaje sobie sprawę z tego, jak znaczącym historycznym wydarzeniem jest obecna sytuacja. W tej samej rozmowie zdradził bowiem, że tak jak jego prababcia wielokrotnie wspominała Wielką Depresję, tak jego wnuczka będzie mogła w podobny sposób wspominać epidemię koronawirusa. Bieżącą sytuację najlepiej skwitowano zresztą w popularnym niedawno memie: „żyjemy właśnie w przyszłym pytaniu na lekcji historii”. 

Przeczytaj także

Autor przeprasza tych, którzy czują się jakby żyli w świecie znanym ze swoich powieści

W tym miejscu warto także przypomnieć, że Stephen King opublikował w 1978 roku głośną powieść „Bastion”, częstokroć nazywaną jedną z jego najlepszych książek. Akcja powieści rozgrywa się w post-apokaliptycznym świecie, wyniszczonym przez groźną epidemię.

W związku z tym autor dodał, że:

Ciągle słyszę, jak ludzie mówią: „Kurczę, czuję się jakbym żył(a) w opowieści Stephena Kinga”. Takim osobom mogę jedynie odpowiedzieć: „Przepraszam”.

Czytaj także: Top 5 : Najlepsze horrory 2019 roku według serwisu Rotten Tomatoes.

Michał Kaczoń
Michał Kaczoń Redaktor antyradia
Polub Antyradio na Facebooku
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.