Facebook i Google naciągnięte na miliony e-mailowym oszustwem

Michał Tomaszkiewicz
28.04.2017 11:11
Facebook i Google naciągnięte na miliony e-mailowym oszustwem Fot. materiały prasowe

Nikt nie jest bezpieczny w internecie, nawet technologiczni giganci. Facebook i Google zostały naciągnięte na 100 mln dolarów przez oszusta podsyłającego im w e-mailach sfałszowane faktury.

Wydawałoby się, że tego typu ataki są skuteczne raczej w przypadku użytkowników z mniejszym obyciem w świecie nowych technologii. W Polsce co chwila słyszy się o nowych próbach oszustwa i całych kampaniach wysyłania przez przestępców niebezpiecznych e-maili.

Przed najbardziej wyrafinowanymi i skutecznymi próbami wyłudzania pieniędzy lub infekowania komputerów złośliwym oprogramowaniem ostrzegaliśmy wielokrotnie – wystarczy wspomnieć chociażby pochodzące rzekomo od Allegro informacje o konieczności opłacenia zaległości, by uchronić się przed zwieszeniem konta, lub fałszywych fakturach rozsyłanych przez przestępców podszywających się pod sieć Play.

Jak się okazało, warto pokazywać takie wiadomości wszystkim znajomym – oszuści potrafią nabrać nawet najlepszych.

Od 2013 roku pokazywał to 40-letni Litwin, który zaczął przysyłać do amerykańskich firm technologicznych e-maile podszywając się pod Quantę – producenta ODM (Original Design Manufacturer), który wytwarza sprzęt (na przykład komputery i smartfony) dla największych światowych marek.

Oszust przysyłał z adresu e-mail wyglądającego na prawdziwy faktury za usługi opatrzone stosownymi pieczątkami. Facebook i Google karnie opłacały je przez 2 lata – łącznie straciły w ten sposób ponad 100 mln dolarów.

Obaj przedsiębiorstwa ukryły fakt, że padły ofiarami oszustwa – w materiałach z dochodzenia były określane po prostu jako „przedsiębiorstwo 2” lub „przedsiębiorstwo 3”, a informacje o stracie nie znalazły się w giełdowych sprawozdaniach finansowych. To ostatnie może być wynikiem szybkiego odzyskania większości utraconych środków.

Pytani bezpośrednio giganci przyznają, że padły ofiarą oszustwa. Takie oświadczenie wydał Facebook:

Facebook odzyskał zdecydowaną większą funduszy bezpośrednio po zaistnieniu incydentu i współpracuje z przedstawicielami stróżów prawa w prowadzeniu dochodzenia.

Google przygotowało taki komentarz:

Wykryliśmy to oszustwo w stosunku do naszego działu współpracy z producentami i i natychmiast zawiadomiliśmy organa ścigania. Odzyskaliśmy środki i jesteśmy zadowoleni, że sprawa została rozwiązana.

Trwają przygotowania do procesu – oskarżonego o oszustwo Litwinowi (który nie przyznaje się do winy i utrzymuje, że nie może liczyć w USA na sprawiedliwy proces) grozi wieloletnie więzienie.

Michał Tomaszkiewicz Redaktor antyradia
Polub Antyradio na Facebooku
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.