Pogoda
04.04.2019 11:25

Facebook odpowiedzialny za wyciek danych 540 milionów użytkowników

Kolejny skandal z Facebookiem w roli głównej. Wyciekły dane (hasła, statusy, polubienia, nazwy użytkowników) ponad 540 milionów użytkowników.

zuckerberg
foto: shutterstock

Wydawać by się mogło, że po skandalu z Cambridge Analytica Facebook będzie uważał, komu udostępnia dane swoich użytkowników. No, jednak nie. UpGuard, zajmujący się bezpieczeństwem w sieci, donosi, że dane 540 milionów użytkowników były trzymane na publicznym serwerze Amazona, niezabezpieczonym żadnym hasłem.

facebook
facebook
Przeczytaj także Facebook przy rejestracji prosi o… hasło do maila

Dobry wujek Facebook

Facebook bardzo przejmuje się bezpieczeństwem swoich użytkowników. Z tego też powodu, przy rejestracji nowego konta prosi o hasło do maila i gromadzi dane o życiu użytkowników poza siecią. Facebook niezwykle też uważa na to, komu sprzedaje nasze dane. Muszą to być podmioty zaufane, które zapewnią firmę o przechowywaniu ich w prawidłowy sposób. Wrażliwe informacje na temat użytkowników są bezpieczne, i nie musimy się martwić o jakiekolwiek ich wycieki.

Tak powinno być, ale rzeczywistość jest zgoła inna. Facebooka gonią coraz to kolejne skandale, i okazuje się, że prywatność użytkowników mają, delikatnie mówiąc, w głębokim poważaniu. W 2018 roku głośno było o sprawie Cambridge Analytica, którym Zuckerberg sprzedał dane 87 milionów użytkowników. Po wyjściu sprawy na światło dzienne FBI zaczęło bliżej przyglądać się działaniom Zuckerberga i odbyły się jego przesłuchania w Kongresie. CEO Facebooka zapewniał, że zadba o prywatność użytkowników. Później, okazało się, że 600 milionów czyli prawdopodobnie wszystkie) haseł do kont jest przechowywane w nieszyfrowanej formie, a dostęp do nich ma każdy z 20 000 pracowników korporacji.

whatsapp
whatsapp
Przeczytaj także Facebook będzie czytał twoje wiadomości i sprawdzał, czy nie rozpowszechniasz fake newsów

Na początku kwietnia światło dzienne ujrzała kolejna informacja, jakoby Facebook sprzedał nasze dane firmom, które nie dbają o ich prywatność. Ponad 540 milionów haseł, nazw użytkowników, statusów i polubień było trzymane na niezabezpieczonych serwerach Amazonu. Nie wiadomo, jak długo, chociaż nieoficjalnie mówi się o kilku miesiącach. Nie wiadomo też, czy ktokolwiek zrobił z tych danych użytek. Jednak prawdopodobne jest, że jeśli tak by się stało, to i tak byśmy o tym nie wiedzieli. Podobne sytuacje z przeszłości pokazały, że Facebook lubi nie mówić całej prawdy we wrażliwych kwestiach, dotyczących prywatności użytkowników.

Z oficjalnego stanowiska Facebooka w tej sprawie możemy się dowiedzieć, że:

"

Kiedy tylko dowiedzieliśmy się o problemie zaczęliśmy współpracę z Amazonem mającą na celu usunięcie baz danych z ich serwerów. Ciężko pracujemy z deweloperami, aby zapewnić użytkownikom bezpieczeństwo ich danych. "

Skandal goni skandal

Facebook zadebiutował jako miejsce, w którym możemy utrzymywać kontakt ze znajomymi bez wychodzenia z domu. Dzisiaj, to ogromna platforma do sprzedaży personalizowanych reklam. Co więcej, Zuckerberg dobitnie pokazuje, że nie obchodzi go, co dzieje się z danymi, które mu powierzamy. Są one sprzedawane kolejnym firmom, nad którymi Facebook już kontroli nie ma. Firma z Doliny Krzemowej udowodniła już wielokrotnie, że jedyne czego możemy się po niej spodziewać w sytuacji wycieku danych to lakoniczny komunikat prasowy. Niektórzy użytkownicy walczą z tym na swoje sposoby, które jednak odnoszą średni skutek. Facebook po raz kolejny udowadnia, że nie jest godny zaufania konsumentów, więc warto przemyśleć, czy na pewno chcemy cały czas mieć tam konto.

Marcin Czajkowski