Pogoda
18.04.2016 15:55

Facebook wpływa na wyniki wyborów?

Zwolennicy teorii spiskowych zyskali nowy temat do rozważań – do internetu wyciekło pytanie, w którym pracownicy Facebooka pytają swojego szefa o wpływanie na wyniki prezydenckie w USA.

Facebook wpływa na wyniki wyborów?
foto: materiały prasowe

Mark Zuckerberg stara się prowadzić swoją firmę pozostając otwartym i dostępnym dla osób zatrudnionych w Facebooku. Tradycją jest, że pracownicy mogą zadawać swojemu szefowi pytania wybierane podczas głosowania w ankiecie.

Treść jednej z nich, datowanej na 4 marca 2016 roku, wyciekła do sieci – widać w niej pytania dotyczące spraw ważnych dla funkcjonowania organizacji, między innymi kwestię kłopotów przeżywanych przez serwis w Brazylii, gdzie po nałożeniu na przedsiębiorstwo drakońskich kar finansowych aresztowano także lokalnego szefa Facebooka.

Jedną z dostępnych do głosowania opcji okazało się być pytanie o powinności serwisu związane z nadchodzącymi wyborami w Stanach Zjednoczonych.

"

Co powinien zrobić Facebook, żeby zapobiec wybraniu Trumpa na prezydenta w 2017 roku? "

Grzechy i grzeszki Facebooka

Sprawa mogłaby być uznana za żart – pytanie nie zdobyło dużego poparcia - gdyby nie wypowiedź Zuckerberga z konferencji F8, w której publicznie (choć nie bezpośrednio) potępił poglądy Donalda Trumpa. Wcześniej pojawiły się tez plotki o nieformalnym spotkaniu miliarderów szefujących spółkom technologicznym, w którym udział wzięli między innymi Tim Cook (Apple), Elon Musk (Tesla i SpaceX) Larry Page (Alphabet – właściciel Google).

Facebook przeprowadził w 2010 roku eksperyment na grupie 61 mln użytkowników, sprawdzając jak może wpłynąć na ich sposób głosowania. W podsumowaniu badania podano, że udało się przekonać do zmiany popieranej opcji 340 000 osób. W 2012 roku, podczas wyborów prezydenckich w USA, serwis miał wpływać na treści wyświetlane 1,9 mln użytkowników.

W tym samym roku Facebook przyznał się do eksperymentów z filtrowaniem wiadomości pojawiających się osobom korzystającym z serwisu - celem było wpłynięcie na ich nastrój. Na przedsiębiorstwo posypały się gromy, jako że badani nie zostali w żaden sposób poinformowani o modyfikacjach algorytmu wyświetlającego wpisy na ich osi czasu.

Z Facebooka korzysta ponad 1,6 miliarda ludzi, pochodzących głównie z państw rozwiniętych, dysponujących dobra infrastrukturą. Z USA pochodzi ponad 150 mln użytkowników. Łatwo sobie wyobrażać, że serwis mógłby manipulować wyświetlanymi wiadomościami, tak by eksponować stawiające Donalda Trumpa w złym świetle lub nawet całkowicie ukrywać informacje na jego temat.

W oficjalnym komunikacie serwis zdecydowanie zaprzeczył plotkom.

"

Wybory to święto demokracji. W Facebooku wierzymy, że wspieranie obywatelskich działań jest naszym wkładem w tworzenie społeczności. Zachęcamy wszystkich kandydatów, grupy i głosujących do wykorzystywania naszej platformy do dzielenia się ich opiniami o wyborach i dyskutowania o różnicach. Facebook jako przedsiębiorstwo pozostaje neutralny – nie używaliśmy ani nie będziemy używać naszych produktów, żeby w jakikolwiek sposób wpłynąć na sposób, w jaki ludzie będą głosować. "

Jak wynika z opinii amerykańskich prawników, nic nie stoi na przeszkodzie, żeby Facebook nie zachowywał się jak neutralne medium służące do dzielenia się treścią. Możliwość wybierania prezentowanych wiadomości daje mu słynna 1. poprawka do Konstytucji Stanów Zjednoczonych.

Jeśli takie działanie wydaje się możliwe w USA, być może Facebook nie czułby zbytnich skrupułów przed manipulowaniem opinią publiczną w innych krajach w celu ułatwienia realizowania przez Stany Zjednoczone swoich partykularnych interesów.

Czy możliwe, żeby amerykański serwis wpływał na światopogląd użytkowników w Polsce? Przyglądamy się, czy popularność na Facebooku przekłada się na wynik uzyskiwany w wyborach.

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: Internet