Google został pozwany na 500 mln dolarów przez „przecieki” danych z trybu Incognito

03.06.2020 17:16
Google został pozwany na 500 mln dolarów przez „przecieki” danych z trybu Incognito Fot. . FABRICE COFFRINI/AFP/East News (zdjęcie poglądowe)

Google może zostać pozwane na 5 mld dolarów, jeśli pozew zbiorowy dojdzie do skutku. Wszystko przez niezadowolonych klientów, którzy skarżą się, że gigant technologiczny zbiera ich dane, nawet gdy korzystają z trybu Incognito, pozwalającego na „prywatne” sesje na komputerze.

Jak podaje Reuters, we wtorek do sądu w San Jose w Kalifornii trafił pozew, zarzucający gigantowi z Doliny Krzemowej bezprawne zbieranie danych o swoich użytkownikach, gdy ci używają „prywatnej sesji” internetowej, znanej jako „tryb Incognito”. Pozew, skierowany przeciwko Alphabet, Inc., konglomeracie technologicznym, nadrzędnym dla spółek Google, może stać się pozwem zbiorowym, jeśli oskarżyciele zbiorą odpowiednią liczbę podpisów.

Przeczytaj także

Google pozwane o łamanie praw ochrony prywatności

Oskarżyciele zarzucają firmie Google, że ich wyszukiwarka pobiera dane na temat zachowań użytkowników, poprzez wykorzystanie narzędzi jak Google Analytics, Google Ad Manager, inne aplikacje i plug-iny internetowe, czy aplikacje telefoniczne, niezależnie od tego, czy użytkownik kliknie w reklamy systemu Google’a, czy nie.

Wedle słów pozwu, firma dowiaduje się w ten sposób o znajomych, hobby, ulubionych potrawach, zwyczajach zakupowych, czy „najbardziej intymnych i potencjalnie zawstydzających rzeczach”  swoich użytkowników.

Przeczytaj także

W dalszej części argumentacji, pojawia się natomiast oskarżenie:

Google nie może kontynuować swojego ukrytego i nieautoryzowanego pobierania danych z kont w zasadzie wszystkich Amerykanów z dostępem do komputera i telefonu.

Wstępna odpowiedź Google 

Jose Casteneda, rzecznik prasowy Google’a stwierdził, że firma będzie bronić się wszelkimi możliwymi środkami przeciwko takiemu oskarżeniu.

Mężczyzna powiedział, że:

Jak wyraźnie zaznaczamy za każdym razem, gdy użytkownik otwiera nową podstronę w trybie incognito, strony mogą pobierać informacje na temat zachowań użytkowników.

Wydaje się więc, że linia obrony firmy będzie taka, że użytkownicy samodzielnie decydują się na zasady stosowane przez Google, więc nie mają podstaw dla pozwu zbiorowego.

Przeczytaj także

Dziennikarze Reutersa zwracają także uwagę, że o ile wielu użytkowników może uważać, że sesje w trybie incognito, zapewniają im bezpieczeństwo przed wścibskimi oczami innych, prawdą jest, że przez lata wielu specjalistów do spraw bezpieczeństwa w sieci, podnosiło problem trybu incognito. Zwracając uwagę, że firmy jak Google i im podobne, mogą łącyzć dane o preferencjach użytkowników, łącząc zwyczaje z sesji „prywatnych” i „publicznych”.

Pozew może dotyczyć milionów użytkowników Google, którzy od 1 czerwca 2016 roku korzystali beztrosko z „prywatnego” sposobu przeglądania sieci. Oskarżyciel domaga się 5 tys. reparacji na użytkownika za złamanie reguł dotyczących federalnego podsłuchu oraz praw ochrony prywatności stanu Kalifornia. Sprawa dopiero trafiła do sądu, więc dopiero kolejne dni i tygodnie pokażą, jak w pełni rozwinie się sytuacja.

Czytaj także: Seks z osobą z którą się nie mieszka, stał się właśnie przestępstwem. Nowe ograniczenia z powodu COVID-19.

Michał Kaczoń
Michał Kaczoń Redaktor antyradia
Polub Antyradio na Facebooku
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.