Impeachment Trumpa: Robert De Niro oskarżany o zamieszki na Kapitolu [WIDEO]

14.01.2021 10:58
Robert De Niro Fot. Invision/East News

Robert De Niro został wywołany w przemówieniu jednego z republikańskich członków Izby Reprezentantów podczas debaty nad uruchomieniem procedury impeachmentu wobec Donalda Trumpa. Kongresman z Kolorado stwierdził, że to amerykańskie gwiazdy, takie jak wspomniany aktor czy Madonna, odpowiadają za zamieszki na Kapitolu. 

Izba Reprezentantów USA w środę 13 stycznia 2021 przegłosowała za impeachmentem wobec Donalda Trumpa w związku ze stawianymi mu zarzutami "podżegania do powstania". Za wszczęciem procedury zagłosowało 232 reprezentantów, w tym 10 Republikanów. 197 przedstawicieli tej partii było przeciw. Głosowanie stanowiło finał kilkugodzinnej debaty nad tym, czy Donald Trump jest odpowiedziany za szturm na Kapitol i czy faktycznie wzywał do niego swoich zwolenników w poprzedzającym atak przemówieniu. 

Polecamy

Impeachment Donalda Trumpa: Kto jest odpowiedzialny za zamieszki na Kapitolu?

Ken Buck, członek Partii Republikańskiej i kongresman z Kolorado, który przemawiał w trakcie debaty, stwierdził, że to nie Trump, lecz Demokraci wywołali zamieszki na Kapitolu, szczególną winą za całe zajście obarczając Roberta De Niro, Madonnę i komiczkę Kathy Lee Griffin, którzy - jego zdaniem - podżegali do przemocy podczas swoich publicznych wystąpień. Na poparcie swojej tezy kongresman przytoczył wypowiedzi wymienionych gwiazd, mówiąc:

Socjaliści z Hollywood dołączyli do swoich sojuszników w Kongresie. Robert De Niro powiedział, że chciałby uderzyć prezydenta w twarz. Madonna myślała o wysadzeniu Białego Domu, Kathy Lee Griffin pokazała podobiznę prezydenta ze ściętą głową. I moi koledzy nic wtedy nie powiedzieli.

Polecamy

Co naprawdę mówiły gwiazdy o Donaldzie Trumpie?

Komiczka Kathy Lee Griffin faktycznie wzięła udział w krwawej sesji zdjęciowej w 2017 roku, gdzie pokazywała ścięta głowę prezydenta elekta. W efekcie została poddana śledztwu Secret Service, a jej kariera legła w gruzach, gdyż większość stacji i gwiazd (w większości jawnie krytykujących Trumpa) zdystansowała się do niej.

Polecamy

Madonna twierdzi, że jej słowa o "wysadzeniu Białego Domu" zostały wyjęte z kontekstu. Jej pełna wypowiedź z 2017 roku (niedługo po zwycięstwie Trumpa) miała brzmieć:

Tak, jestem zła. Tak, jestem oburzona. Tak, dużo myślałam strasznie dużo o wysadzeniu Białego Domu. Ale wiem, że to nic nie zmieni. Nie możemy popadać w rozpacz. Jak napisał kiedyś poeta W.H. Auden, w przededniu II wojny światowej, musimy miłować się nawzajem albo umrzeć. Ja wybieram miłość.  

Madonna

Jeśli zaś chodzi o Roberta De Niro, który jawnie wyrażał swoją niechęć do Donalda Trumpa podczas całej jego kadencji, gwiazdor "Taksówkarza" i "Chłopców z ferajny" w jednym z wywiadów z 2016 roku powiedział:

Tak mnie złości, że ten kraj doszedł do takiego punktu, w którym ten głupiec, ten pajac, wylądował tam, gdzie wylądował. Opowiada o tym, jak chciałby bić ludzi po twarzach? Cóż, ja chciałbym uderzyć w twarz jego.

Robert De Niro

Izba Reprezentantów przegłosowała impeachment Donalda Trumpa

Niektórzy uważają, że Donald Trump zostanie zapamiętany jako "najgorszy prezydent wszech czasów". Jest to oczywiście tylko opinia, z którą można się zgadzać lub nie. Faktem jest natomiast to, że 45. Prezydent Stanów Zjednoczonych zapisze się w historii jako jedyna głowa państwa dwukrotnie postawiona w stan oskarżenia przez Izbę Reprezentantów USA. Teraz, podobnie jak za pierwszym razem, sprawa trafi do Senatu, gdzie odbędzie się proces ustępującego prezydenta. W związku z koniecznością zachowania procedur, najprawdopodobniej nastąpi to już po zaprzysiężeniu Joe Bidena 20 stycznia 2021 roku.

Polecamy
Natalia Hluzov
Natalia Hluzow Redaktor antyradia
Polub Antyradio na Facebooku
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.