Pogoda
21.06.2016 14:50

Jak oglądać mecze EURO 2016 za darmo?

Informacja o zablokowaniu przez Polsat dostępu do niemieckich kanałów transmitujących za darmo mecze EURO 2016 przelała czarę goryczy kibiców, którzy tłumnie zaczęli szukać sposobów na bezpłatny dostęp do piłkarskich emocji. Oto, jakie metody wypracowali.

Jak oglądać mecze EURO 2016 za darmo?
foto: materiały prasowe

Każdy znajdzie coś dla siebie, niezależnie od tego czy chce śledzić poczynania piłkarzy na ekranie telewizora, komputera czy smartfona. Część sposobów wymaga skomplikowanych przygotowań, polegających na ręcznej zmianie ustawień w dekoderze bądź zainstalowaniu i skonfigurowaniu oprogramowania pozwalającego oszukać systemy sprawdzające lokalizację oglądającego.

Internauci znaleźli jednak także metodę, która działa praktycznie od ręki. Wystarczy wiedzieć, jaką stronę w internecie odwiedzić.

Transmisje online

Odkryciem kibiców stała się strona www.filmon.com, na której – bez żadnych ingerencji w ustawienia przeglądarki – można od ręki oglądać mecze transmitowane przez BBC One oraz iTV. Wystarczy tylko kliknąć na nazwę stacji.

Za darmo dostępna jest transmisja SD (w niższej rozdzielczości), opcja płatna umożliwia oglądanie przez internet telewizji w nieco lepszej jakości (aczkolwiek nie będzie to nawet HD Ready). Komentatorzy rozmawiają oczywiście w języku angielskim. Serwis udostępnia aplikację na smartfony i tablety.

Zdecydowanie więcej zachodu wymaga obejrzenia spotkań transmitowanych w internecie przez niemieckich nadawców - ZDF oraz Das Erste. Przekaz przeznaczony jest tylko dla osób znajdujących się na terenie Niemiec – uruchomienie wideo wymaga więc udania, że posiada się adres IP przypisany do tego właśnie kraju.

Sposobów na to jest kilka - można skorzystać z usługi VPN (zazwyczaj płatnej, ale udostępnionej za darmo przez przeglądarkę Opera) lub skorzystać z wtyczki do przeglądarki, która ukryje prawdziwe IP i będzie komunikować w zamian numer podany przez użytkownika. W tym przypadku należy nastawić się na obraz dobrej jakości i komentarz w języku niemieckim.

Telewizja

Pierwszą sztuczką wymyśloną przez kibiców posiadających dekodery Cyfrowego Polsatu oraz nc+ było oglądanie wspomnianych już, ogólnodostępnych stacji ZDF i Das Erste. Nie spodobało się to właścicielowi praw do pokazywania EURO 2016 w naszym kraju – platforma CP zdecydowała się na usunięcie z pokazywanych przez siebie kanałów niemieckich rozgłośni.

Żeby przywrócić możliwość ich oglądania, wystarczy dodać je ręcznie, wpisując następujące dane:

  • ZDF

Częstotliwość: 11054
Prędkość transmisji: 27500
Polaryzacja: Pozioma
FEC: 5/6
Satelita: Hot Bird 6, 8, 9

  • Das Erste

Częstotliwość: 11541
Prędkość transmisji: 22000
Polaryzacja: Pionowa
FEC: 5/6
Satelita: Hot Bird 6, 8, 9

Po zapisaniu programy powinny pojawić się powyżej kanału 1000.

Czy to legalne?

Mimo że sposoby są proste – a w przypadku korzystania z witryny filmon.com nawet trywialne – i dają dostęp do legalnie działających źródeł, które zapłaciły za prawa do transmisji meczów, mamy tu do czynienia z łamaniem zapisów licencyjnych.

Tak jak Cyfrowy Polsat wykupił prawa do transmitowania spotkań na terenie Polski (i tylko Polski), tak wymienione w artykule stacje zakupiły licencję obejmującą tylko ich kraje (stąd potrzeba udawania, że komputer znajduje się w Niemczech przy próbach oglądania przez internet ZDF i Das Erste). Internautom może się wydawać, że nie robią nic złego ani groźnego, z punktu widzenia praw transmisji łamią jednak licencje przyznane poszczególnym stacjom.

Jest mało prawdopodobne, żeby Polsat próbował ścigać osoby omijające przy oglądaniu meczów EURO 2016 jego platformy, zarówno telewizję satelitarną, jak i serwis z wideo na żądanie – stacja wydała jednak na licencję miliony euro i będzie starała się na imprezie zarobić (lub przynajmniej odzyskać zainwestowane pieniądze).

Kalkulacje nadawcy musiały pokazać, że bardziej opłacalne od podniesienia cen bloków reklamowych będzie zakodowanie transmisji i pobieranie opłat od kibiców. Do transmisji pay-per-view zdążyliśmy już przywyknąć (dzięki chociażby galom bokserskim i konfrontacjom sztuk walki), a ustalona cena wydawała się być całkiem rozsądna (około 2 zł za jedno spotkanie).

Co poszło nie tak? Cyfrowy Polsat najwyraźniej przeliczył się z możliwościami swojej infrastruktury internetowej i spotkań opłaconych w ipla.tv po prostu nie dało się oglądać – nie działały płynnie, a większość czasu zajmowała buforowanie danych.

Mając do wyboru legalną, ale nie działającą transmisję oraz możliwość oglądania meczów w swoistej „szarej strefie”, z obcojęzycznym komentatorem, duża część internautów zdecydowała, że woli płynność odtwarzania od przestrzegania zapisów licencji.

A Wy jak oglądacie mecze EURO 2016?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: Duperele